Dziś po raz kolejny miałem okazję umyć auto.
Myłem jednak nowością: Big Blue Sponge. Blue jest trochę większa od Reda. Wydaje mi się, że jest też twardsza, sztywniejsza i mniej sprężysta (może dlatego, że jest nowa i było to jej pierwsze mycie). Trudniej ją też docisnąć do auta. Dzięki temu trudniej też zarysować lakier.
Właściwości absorbcyjne Blu są wręcz imponujące. Blue potrafi wchłonąć 700 ml wody.
Blue zostawia też więcej wilgoci na masce (więcej polimerów atakuje i zwalcza brud), ale gorzej operuje się Blue w miejscach trudno dostępnych. Z drugiej strony dużą gąbką szybciej się myje auto.
Do osuszania musiałem dziś użyć dwóch ręczników. Nie wiem czy to wina gąbki czy też chłodniejszej aury niż kiedyś.



