Dziwne, że nikt nie wycisza Ferrari czy Lambo. Ba, nawet radia w nich nie ma, żeby lepiej słyszeć silnik:)) Mi mruczenie silnika 2,5 litra w Ravce nawet się podoba. A przy tych mandatach, które teraz obowiązują, wygląda na to, że po ekspresówce lepiej nie jechać szybciej niż obowiązkowe 120 km/h. Po autostradzie 140. Ostatnio przyłapałem się na tym, że przy prędkości 140 na ekspresówce wyprzedziłem Porsche Cayenne i Bentleya Bentayga. Potem nadeszła refleksja, że pani i pan mają chyba punkty na styk, a potem kolejna, że ja jadę o 22 km/h za szybko. I noga z gazu:)) Koleżankę ostatnio skasowali na S8 za przekroczenie o 12 km/h. Także 20 przekroczenia to już dziś mocno za grubo.