Pomimo że to trzecia zima ravki to jeszcze nie miałem okazji pojeździć w takim konkretnym śniegu jak w ten weekend. Zarówno po zaspach na ulicy osiedlowej jak i po białej lub lub lekko przetartej dwupasmówce jak również po drogach lokalnych z całkiem ciekawymi pagórkami. W sumie jakieś 350km. No napęd AWDi daje radę. Zero jakiś uślizgów czy innych atrakcji. Podjazdy na których FWD trzeba by już ostrożnie operować gazem tutaj mamy pełen komfort. Ruskie Nokiany też dają radę

- no jest naprawdę miło. Wskażnik AWD pokazuje wyraźnie jak przy ruszaniu auto się mocno odpycha tyłem czyli uprzedza uślizgi przodu, a nie próbuje ratować dopiero jak już przód się ślizga. Przyspieszając na zakręcie 90st można ładnie nawet pójść bokiem - oczywiście nie zachęcam ale miałem kilka razy okazję spróbować przy wjeżdżaniu na szerszą drogę gdy było szeroko, bez innych aut i drzew. Oczywiście od razu odezwała się kontrola trakcji ale jak będę miał czas i odpowiedni placyk to można się pobawić.
Reasumując. Oczywiście, że bez AWDi się by dało ale czemu nie mieć przyjemniej, spokojniej? Za te parę tysi więcej.... no i złącze zabezpieczyć
