Pomimo że to trzecia zima ravki to jeszcze nie miałem okazji pojeździć w takim konkretnym śniegu jak w ten weekend. Zarówno po zaspach na ulicy osiedlowej jak i po białej lub lub lekko przetartej dwupasmówce jak również po drogach lokalnych z całkiem ciekawymi pagórkami...
Marek: wiem, że jesteś z moich okolic. Jeździłeś może w sobotę w godzinach przedpołudniowych? Jak już spadł śnieg, jeszcze porządnie nie odśnieżali, a auta rozjechały to, co było na drodze i było kupę chlapy, a do tego temperatura poniżej 0 (mam na myśli drogi w mieście, ale nie takie osiedlowe, które były w śniegu).
Pytam, bo że 2 razy zdarzyło mi się wtedy pojechać trochę prosto na zakręcie - problem, który nie występuje na ośnieżonych drogach. Zastanawiam się, czy na pełnych zimówkach mogło by być lepiej, czy przy tych warunkach nic już nie pomoże