Auto odstawione po 17 do warsztatu.
Podsumowanie po wczoraj:
- alarm cobra pro nie uzbraja się po zamknięciu auta
wzięli to na warsztat i dopiero po 21 rozgrzebywać zaczęli, nie chciało mi się po nocy jechać po auto, więc dzisiaj odbieram dopiero - zobaczę co wyjdzie.
- podwyższony poziom oleju
u mnie to było max 3-4 mm, przyjmujący powiedział, że taką zwyżką nie ma się co przejmować, ale mówił też, że wiedzą o tym i monitorują temat.
- podwyższony poziom płynów chłodniczych
powiedział, że w Toyocie tak leją i nie ma się co przejmować. Nie wiem trochę co o tym myśleć, bo instrukcja mówi jasno ma być pomiędzy min-max. Mówił, że nie ma potrzeby odciągać.
Aż po wszystkim sam czuję, że odciągnę i tyle

.
- zaciek na podsufitce
jadąc do serwisu jeszcze raz popatrzyłem i dzień wcześniej musiał być jakiś niekorzystny układ świateł odbity przez skomplikowany system luster, bo w nocy z latarką ledwo widać cokolwiek, a nie wiem czy nie skłaniać się do tego, że ten ślad to obciążenie mechaniczne w czasie próby wyrwania panelu oświetlenia z dachu (po prostu zagięcie podsufitki). Przyjmujący przekazał, by obserwować, czy się coś nie zmienia, jak będzie tak samo - to nie to.
- pióra wycieraczek mażą po szybie
mam dostać całe ramię nowe kierowcy, część została zamówiona, będzie kolejne umówienie się na serwis i wymianę ramienia. Oczywiście test na parkingu, na postoju - piękny perfekt. A jak jechałem to widziałem mazanie (lekkie, ale było). Przyjmujący mówi, że nic nie widać, a ja na to, że nie widać, bo nie ma pędu powietrza, który pewnie podrywa wycieraczkę przy powrocie na dól i stąd mazanie. Przyjął i ma być jak wyżej - nowe ramię.
- wentylator nawiewu głośno piszczy na fast (również czasami na normal)
tutaj właśnie najwięcej czasu im zeszło. Przełożyli z ich najnowszej wersji rav4 wentylator i piszczy tak samo jak mój. Brak zmian, więc sama wymiana komponentu nic nie da. Ogólnie masakra, bo jednak wolałbym mieć z tym porządek, by za parę lat po gwarancji nie było jeszcze gorzej jak tutaj jest jakieś łożysko słabe lub np. geometria łopatek jest nieprawidłowa, wprowadzająca akustyczne jakieś piski (chociaż skłaniam się, że to łożysko, a nie aerodynamika). Tutaj czuje, że będę musiał do TMPL napisać maila, by mi to ogarnęli za jakiś czas, bo w zimie, często wentylator jest na maxa i wkurza strasznie taki pisk.