Ja tego nie zrobiłem dla rekordu, poprostu tak jeżdżę, ustawiam tempomat 5 km powyżej dopuszczalnej i jadę. A w piątek po południu z dużego miasta wyjeżdża tyle ludzi, że wystarczy jedna zawalidroga i wszyscy jadą 70. Tak w ogóle to od października mam średnie spalanie 6,1 i jakieś 9kkm. Ot pandemia, nie ma gdzie pojechać.
Wysłane z mojego Pixel 5 przy użyciu Tapatalka