Rav4 to jest mój trzeci SUV, więc wiem jak taki typ samochodu zachowuje sie w różnych warunkach. RAV-ka na S-ce Poznań - Wrocław jedzie wspaniale, głównie za sprawą gładkiej nawierzchni, ale A1 od węzła Marzy do Gdańska to hałas męczący bo nawierzchnia bardzo porowata. Nie narzekam bo głównei jeżdżę lokalnymi i po mieście więc przy spalaniu 5,0 teraz i 7,0 zimą to bajka. Ostatni SUV to XC60 ze wspaniałym sześcicylindrowym silnikiem rzędowym o poj 3,0, ale w mieście palił 13, a na trasie 10 i to była główna przyczyna zamiany na hybrydę.
Tak, że Toyota była moim świadomym wyborem, a to że teraz samochody projektują księgowi to już inna sprawa. Zresztą trafiłem na unikalny egzemplarz, bo nie zaobserwowałem żadnej bolączki/usterki o których tu na forum sporo się pisze. Oleju nie przybywa, wycieraczka nie cięgnie smug, tacka od ładowania nie trzeszczy, AA działa, więc jest super i się cieszę.