Dzień dobry,
na wstępie chciałem się ze wszystkimi tyleż przejmie co serdecznie przywitać.
Teraz czas na kilka spostrzeżeń- pisane bardzo na gorąco, bo autem przejechałem niecałe 800 km.
Toyota RAV4, exe, hybryda, 4x2.
Zamówiona 27 listopada i odebrana 29 grudnia. Czyli ominęła mnie epopeja z rocznym czekaniem na samochód - na stock'u mieli taką, w której pasowało mi wszystko poza kolorem. A kolorem nie jeżdżę.
Kontekst spostrzeżeń - Leon III Kombi, 1.4TSI 125 KM. Z niego się przesiadłem i głównie do niego będę się porównywał. Ale też trochę do moich jeszcze wcześniejszych aut i do analogicznej RAVki, którą jeździłem u dealera.
1. Tu chyba wszystkich zaskoczę. Sam się w każdym razie zaskoczyłem. Auto jest ciche. A nawet powiedziałbym CICHE. Od razu drobne sprostowanie - jeszcze nie jeździłem powyżej 120 km/h. A i te 120 tylko chwilę. Za to podczas jazdy po mieście: zawieszenia nie słyszę. Tłuczenia opon na nierównościach nie słyszę (przy czym opony jeszcze u dealera wymieniłem na całoroczne Michelin). Silnika prawie nie słyszę, a jak już słyszę to brzmi to znacznie przyjemniej niż 1.4 w Leonie. W trasie przy około 100 - 110km/h - nie mam zastrzeżeń. Wycieraczki - bezszelestne. Opuszczanie szyb - bezszelestne. Co ciekawe - podczas jazdy próbnej u dealera nie miałem takiego wrażenia. Nie wiem, czy to kwestia zajechania egzemplarza testowego, czy coś poprawili w wyciszeniu przy okazji liftingu.
2. Zawieszenie - super. Mięciutko, płynnie, bujająco. Nie jest to może poziom hydro w C5, ale jakbym miał porównywać, to właśnie do niego. I tu ponownie - po jeździe testowej tego tak nie odebrałem. Tzn. było spoko, ale bez szału.
3. Napęd. Spostrzeżenia niekontrowersyjne, bo pewnie takie jak u wszystkich. Więc się nie rozpisuję.
4. Multimedia: tu mam największy problem. Po pierwsze dość nieintuicyjne, ale z czasem (niezbyt długim) da się przyzwyczaić. Są natomiast niedoróbki.
- nie działają ulubione. Ani kontakty, ani stacje radiowe. Albo tak głupi jestem, że nie umiem tego ogarnąć. Tzn. stację radiową jestem w stanie dodać do ulubionych, ale nie widzę opcji wyświetlenia tych ulubionych stacji, żeby się między nimi przełączać. Kontaktu nie jestem w stanie dodać, za to widzę zakładkę "Ulubione" gdzie pewnie po dodaniu by się taki kontakt znalazł. Przy czym po kliknięciu w tę zakładkę miła Pani mówi mi, że "Ta funkcja pomocy jest... ". I nie wyświetla się nic.
- nie widzę możliwości ustawienia średniego spalania tak, aby zerowało się przy tankowaniu, ani nawet powiązania średniego spalania na sztywno z trasą (czyli żeby pokazywał mi średnie spalanie i dystans od wyzerowania liczników). Tzn mogę to zrobić niezależnie - zerując w tym samym momencie np. Trip A i średnie łączne. Ale to już dwie czynności do wykonania, w tym jedna bardziej złożona niż przytrzymanie jednego guzika. Czyli na stacji benzynowej będą trąbić

- nie mogę znaleźć obrotomierza, a w specyfikacji którą dostałem od dealera oraz na stronie Toyoty jest.
- widgetów nie można włączyć w układzie zegarów z dwoma tarczami - a szkoda.
Za to na plus: radio gra w zupełności wystarczająco. Nawigacja jak na fabryczną jest świetna. Android auto łączy się błyskawicznie (bez porównania z Leonem). Bardzo dobra jakość połączeń telefonicznych.
5. Kamera 360. Tego wcześniej nie miałem, więc nie porównam. Ale jest to świetne urządzenie. Jedyne co bym zmienił, to żeby podczas manewrów nie wygaszała się od razu po zmianie z R na D. Przy korekcie też fajnie by było widzieć, czy przodem już wystaję poza linię, czy jeszcze nie.
6. Asystenci.
- Asystent Pasa prowadzi po autostradzie tak samo skutecznie jak w Leonie, za to jest mniej irytujący w mieście (w Leonie odruch wyłączania miałem od razu, tutaj zdarza mi się przejechać 20km z włączonym i nie mam z tym problemu). Za to nie bardzo wiem po co on jest, bo jak uzna że nie trzymam rąk na kierownicy to po prostu się wyłącza. W Leonie w takiej sytuacji najpierw dwukrotnie (trzykrotnie) ostrzegał dźwiękiem, potem szarpaniem hamulcami, a w przypadku braku reakcji - włączał światła awaryjne i powoli zatrzymywał auto. Czyli w przypadku zasłabnięcia za kierownicą - Rav4 leci do rowu, a Leon dawał szansę uniknięcia tego.
- Aktywny tempomat. Tak samo skuteczny jak w Leonie, ale mniej irytujący (wcześniej i łagodniej zwalnia).
- Rozpoznawanie znaków. Działa jak działa. Szkoda, że można zrobić tylko on/off, a nie można tak, aby pokazywał znaki ale nie wydawał z siebie dźwięków.
7. Światła. Widziałem tu na forum że wiele osób narzeka. W porównaniu z Leonem (też ledy) w RAVce świecą lepiej.
8. Fotele. Mogłyby trochę mocniej grzać. A pamięć ustawienia mogłaby obejmować też lusterka. A jakby jeszcze obejmowała ustawienia zegarów, to już byłaby bajka. Poza tym - wygodne i ładnie wyglądają. Fajnie, że regulacja obejmuje "kołyskę".
Ogólna konkluzja: polubiliśmy się z Toyotą i to bardzo. Auto jest świetne, a wymienione wyżej drobne niedoskonałości nie są w stanie tego zmienić.