Akumulator 65 Ah na pewno nic a nic w aucie ci nie uszkodzi i będzie działał bez problemu dla auta. 60 Ah a 65 Ah to nieduża różnica, jednak, szczególnie na krótkich trasach, ja bym nie kupował większej pojemności. Taki akumulator prądu początkowo ma rzeczywiście więcej, ale po kilku jazdach na krótkich trasach akumulator będzie ciągle niedoładowany, bo na krótkich trasach alternator nie zdąży naładować większego akumulatora i niedoładowany akumulator będzie ci się szybciej psuł, szybciej zasiarczą ci się ogniwa i akumulator padnie. W twoim wypadku lepiej kupić taki o fabrycznej pojemności 60 Ah. Nie słuchaj panów, zawsze trzeba mieć swoje zdanie, a ogólna zasada jest taka, żeby trzymać się instrukcji obsługi auta i nic bez powodu nie zmieniać. Gdybyś jeździła na normalnych, dłuższych trasach, to akumulator 65 Ah mógłby być. A jeżeli już chcesz kupić ten większy akumulator na krótkie trasy, to zaopatrz się w odpowiedni prostownik i doładowuj sobie co np. dwa tygodnie akumulator z gniazdka w garażu i nie będzie wtedy problemu. Generalnie krótkie trasy nie służą żadnemu akumulatorowi, fabrycznemu też. Warto je wtedy doładowywać prostownikiem, bo na krótkich trasach w niedługim czasie każdy akumulator w końcu się zbuntuje, szczególnie zimą.