W ceramikę też wgryzają się soki z drzew, żywica, smoła, ptasie odchody, owady. Zwykle tak że przechodzą przez warstwę ochronną i wchodzą w reakcję z lakierem. Jakby człowiek chciał w pełni zabezpieczyć auto to tylko folia.
Ale nie dajmy się zwariować. Folia na auto droga, ceramika również droga w stosunku do tego co daje (chyba że sobie sam ktoś położy, ale jest przy tym zabawy). W lecie proponuję dobry płyn na owady np ten co pisałem wyżej, na te co nie chcą zejść delikatnie gąbka zielona od Sonax (bez przyciskania) i myjka ciśnieniowa albo myjnia samoobsługowa. I nie codziennie, a raz na tydzień, albo po jakieś długiej trasie gdzie przód aż czarny od robaków.
Podjechać, spryskać odczekać kilka minut (nie w słońcu, i nie pozwolić wyschnąć), spłukać myjką pod ciśnieniem. A to co zostanie jeszcze raz spryskać, przetrzeć gąbką zieloną spłukać i wszystko. Nie dajmy się zwariować. A jak ktoś chce zabezpieczenia ala powłoka to są inne środki, dużo tańsze łatwiejsze w aplikacji, ale na pewno nie tak trwałe. Osobiście na szybko używam Prostuff Water Gold, albo teraz tańsza nowość do ADBL Ceramiq Booster czy jakoś tak (będę testował). I te detailery oparte na SiO2 nie posiedzą roku czy pięciu ale 1mc-3mc i przy tak banalnej aplikacji, nakładać co mycie. Wtedy nadbudowuje się warstwy itd. A efekt po np Prostuff Water Gold może zadziwić niejednego, szczególnie w deszczu.