Witam. Mam trochę za małe ładowanie alternatora podczas normalnej jazdy jest niby w dolnym dopuszczalnym zakresie czyli w okolicach 13,8-14V ale jak np puszczę nogę z gazu to spada do ok 13,3-13,5, a na wolnych obrotach waha się w okolicach 13,6-13,8. Jak włączę światła+dmuchawę to w miarę trzyma się w podanych widełkach, jedynie jak włączę podgrzewanie tylnej szyby i lusterek to spada o 0,3v poniżej powyższych wskazań.
Mam pytanie w związku z tą sytuacją czy w grę wchodzi jedynie pełna regeneracja alternatora? Czy może wystarczy jak wymienię regulator? Dodam że łożysk nie słychać, nic nie szumi, nie dzwoni itp.
Chciałbym to jakoś podratować przed zimą, tym bardziej że będę jeździł głównie na małych ok 5-cio kilometrowych odcinkach.