Ja polecam liqui moly - niestety zacząłem go stosować dopiero po fakcie, najpierw psikałem jakimś Boll czy coś w tym stylu, plus zawiesiłem z 5 kostek toaletowych i x2 sierść psa (kupiony produkt), wtedy zauważyłem, że kuny jeszcze trochę delikatnie pogryzły pokrywę silnika. Po zastosowaniu liqui moly na razie jest spokój (ale kostki toaletowe i sierść psa dalej wiszą).
PS: K2 to największe gówno jakie istnieje, a te pozytywne opinie są wystawiane przez nich samych :D