Mam, ale, to się w sumie niczym nie różni od słupka na panelu, tylko jest zawinięty w półkole. Na prawdę nie widzę na tym, czy zużycie jest np. 6,5, czy 7,5 l. Tak jak pisałem w CH-R można przełączyć na wskazanią cyfrowe i konkretnie widać, że np. zwiększając prędkośc o 10 km, zużycie rośnie o 1l., lub obnizając prędkość o 4-5 km, zużycie spada też o 1l. Chodzi o to, ze z precyzyjnym wskaźnikiem chwilowego zużycia można w przedziale +/- 5 km znaleźć ten właściwy pkt. najefektywniejszej jazdy. Według wskaźników corolli jest to niemozliwe. W poprzednim samochodzie miałem właśnie cyfrowe wskazanie i potrafiłem precyzyjnie utrzymywać najmniejsze spalanie w stosunku do przyzwoitej prędkości.
Szczerze mówiąc ten samochód mnie coraz bardziej rozczarowuje. Niektóre rozwiązania są wręcz prymitywne- np. czujniki ciśnienia w oponach - zaświeci się tylko kontrolka i system już nie pokaże w którym kole ( prawie wszyscy inni producenci pokazują na piktogramie które to jest koło, a w niektórych markach nawet jest wyświetlana wartość tego ciśnienia), poza tym przełączanie i kasowanie licznika kilometrów - na szybce wyświetlacza - jak w fiacie 125p ( ponadto przełączanie w czasie jazdy stwarza już spore niebezpieczeństwo). Następnie kamera, która jest na poziomie samochodów sprzed kilku lat ( brak linii dynamicznych oraz przełączania widoków- zwykły-szerokokątny). Bardzo słaby lakier, który wręcz rysuje się w oczach, brak wnęki na włożenie zapasowego koła dojazdowego (HB), minimalna ilość schowków, tapicerka i wykładzina bagażnika jak papier, itd. itd.
Mam tylko nadzieję, że będzie mniej awaryjny niż samochody innych firm, choć po dotychczasowej eksploatacji mam duże wątpliwości