Pisałem o tym problemie kilka miesięcy temu w wątku:
https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,47852.msg659369.html#msg659369.
Myślałem, że to tylko u mnie takie coś, a tu teraz widzę, że w najnowszym modelu "wysyp" tej przypadłości...
Może ten typ tak ma

Ja teraz mam zrobione ~21 tys. km. i przestałem już nawet kontrolować poziom tego oleju. Tym bardziej, że po ostatnim przeglądzie znowu trochę mi przelali i na dzień dobry mam ponad max. Z drugiej strony, to trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że dla idioty-inżyniera, który zaprojektował ten bagnet powinno być specjalne miejsce w piekle. Wyciągnąć go i nie rozmazać oleju po całym bagnecie to jest prawdziwa sztuka. Na przestrzeni 20 lat w żadnym innym samochodzie nie spotkałem się z czymś takim.
Druga sprawa z tym nadmiarem, to właśnie częste przelanie ponad max w ASO. Czytałem o tym na rav4world, że w ASO mają specjalne dozowniki na olej do każdego modelu silnika i nie leją "na oko", tylko pracownik ASO pompuje taką bańkę np. 3.7L oleju bez sprawdzania poziomu i już. A że w ASO czas to pieniądz, to bardzo często przy zrzucaniu starego oleju nie czekają tych 15min, tylko od razu potrafią zakręcić korek w misce, założyć nowy filtr i zalać świeży olej. A że starego z nagarem zostanie jakieś 100-200ml - to kogo to obchodzi?

Więc polecam sprawdzić poziom od razu po wymianie oleju w ASO.
Jak będę miał chwilę i nie zapomnę, to sprawdzę przy okazji co tam u mnie się dzieje. Od wymiany zrobiłem jakieś 5tys.km, ale od tego czasu nie podniosłem nawet ani razu maski
