Jakoś we wszystkich moich samochodach, po dolaniu oleju, poziom był zawsze między min i max i nie chciał rosnąć. Dziwne? Były popsute?
??? A to jaki ma związek z moją wypowiedzią?

Zobacz swój post który cytowałem i na który odpowiedziałem, cytując forumowego klasyka "połącz kropki"

W/g Toyoty taki przyrost nie zagraża silnikowi, a że wiedzą o tym, że paliwo dostaje się do oleju, to bagnetu poprawić nie mogą, bo problem dopiero się pojawi...prawdziwy.
Zimą w hybrydach silnik jest najczęściej niedogrzany i paliwo nie może odparować i stąd takie kwiatki. Nie jest to ani normalne, ani zdrowe dla silnika, ale skoro to wytrzymują, to nie widzą problemu (przynajmniej oficjalnie).