Toyota ma mistrza w przeciąganiu i rozmywaniu. Tu sprawa z produkcją rozcieńczonego oleju i z ich pisma wynika, że jest ok - no ale iluś osobom wymienili wcześniej z tego powodu wszystkie wtryski bo uważali, że tak nie powinno być, a że nie pomogło no to okazuje się, że jest ok.
W silnikach 1,2 problem nagaru, który pojawia się niektórym użytkownikom już przy przebiegu 50 tyś km i wymaga interwencji w tym w końcu czyszczenia zaworów i gniazd, a po jakimś czasie zjawisko znowu się pojawia. Z całości tych informacji jakie pojawiły się na forum wynika w końcu, że ogólnie mówiąc , że to wina użytkowników, którzy niewłaściwie użytkują samochód (tankują na złych stacjach itp.)bo za dużo jeżdżą na krótkich odcinkach- czyli TTTM i kropka. Z tym silnikiem akurat mam kolegę w CH-R, który zaczął mieć takie problemy gdzieś po 55 tyś km, a jeździ akurat krótkie odcinki do pracy. W ASO sprawdzono - proszę obserwować, coś poprawiono proszę obserwować i tak w kółko ( identycznie jak ze sprawą oleju) - w końcu dorwał w ASO znajomego, który mu wyłuszczył, że trzeba będzie czyścić niedługo nagar, i że nie maja na to panaceum. Auto sprzedał i teraz w innym pojeździe innej marki czeka na jakieś ciekawostki

a może będzie ok.
Wydaje mi się, że Toyota jak i każdy producent broni się dopóki może, (skoro usterka nie zagraża wprost bezpieczeństwu) aby nie uznać swojego błędu (nie stracić dużych środków na akcji serwisowej) i stąd to rozmywanie, a prawie w każdym ASO najpierw mówią, że jeszcze o takim przypadku nie słyszeli no ale taką maja politykę aby sprzedać i nie zniechęcać.
Zapewne jedynie mocny pozew zbiorowy i to w USA, a nie u nas zmusiłby producenta do faktycznych działań, a tak zobaczymy jak długo pojeździmy i to będzie test na własnej skórze