Dokładnie tak jest. Problem nie polega na wskaźniku oleju i zaznaczonym na nim stanie którego można zmienić, tylko na przybywaniu jego stanu od poziomu zalania oleju, co świadczy o gromadzeniu się w nim benzyny i rozrzedzaniu oleju pogarszając w znacznym stopniu jego właściwości. Stwierdzenie w ASO że mało jeżdżony, że trzeba go przegonić na autostradzie to jest ich głupie tłumaczenie z którego sami się śmieją. Nigdzie nie jest napisane że to jest auto do jazdy autostradowej a wręcz przeciwnie ma być oszczędny czyli jak najczęściej korzystać z silnika elektrycznego co uniemożliwia załączanie się spalinowego i wygrzaniu oleju celem odparowania benzyny. Tak mają mówić, a ludzie czy im potrzeba czy nie jadą na autostradę i gonią aby odparować benzynę i w ASO przytakną ,,a nie mówiłem''. Jest to wada tego silnika i tyle, a że nie ma spowodowanych z tego powodu awarii to oni nie podejmą żadnych kroków bo to by się wiązało ż akcją serwisową i ogromnymi kosztami. Tak jak napisałeś, gdyby to była rzecz normalna, to by było to wpisane do instrukcji, a to już by się wiązało z wzięciem całkowitej odpowiedzialności na siebie i podstawą do roszczeń. Pokażcie chodź jeden wpis w instrukcji użytkowania gdzie pisze że przybywanie stanu oleju jest normą i trzeba gonić auto, odwrotnie do wpisu gdzie ubywanie olej jest rzeczą w miarę oczywistą do pewnej normy zależnej od przejechanego przebiegu, i należy dolać oleju.