Chyba znów z nudów spowodowanych brakiem problemów z autem rozdmuchujecie problem, którego nie ma.
Faktem jest, że oleju przybywa, ale faktem jest również, że w pewnym, ograniczonym zakresie. Nie widziałem nigdzie, żeby ktoś pisał, że przybyło mu z 4-5cm, czy więcej. Raczej są to wartości koło max 2cm. To raz.
Dwa: endiak - czy tobie w ASO powiedzieli, że trzeba co jakiś czas przejechać się autostradą, czy to Twój wymysł? Pytam, bo nie kojarzę, żeby inni pisali o takich radach. Stanowisko toyoty jest takie, że zdają sobie z tego sprawę i że robili badania, z których wyszło, że nie jest to groźne dla silnika do 3.5cm (dzięki Colin za przypomnienie tej wartości). Czy w istocie robili? Tego oczywiście nikt z nas nie wie, ale biorąc pod uwagę możliwe koszty, które by ponieśli gdyby silniki zaczęły się zacierać, osobiście stawiam, że tak - zbadali sprawę.
Po trzecie: nikt nie twierdzi, że jest to normalne, stąd próżno szukać o tym informacji w instrukcji. Nikt nie projektował silnika w ten sposób, więc oczekiwanie, że będzie to uwzględnione na bagnecie jest dziecinadą. Po prostu problem wyszedł z czasem, zbadali go i ocenili, że nie stanowi zagrożenia.
I na koniec: olej olejowi nierówny wśród różnych producentów, nie mówiąc już o różnych warunkach pogodowych. Czy ktoś wymienia olej sezonowo jak opony? Nie? A przecież w zimie jest zupełnie inna lepkość, niż w lecie. Co więcej - jeden zaleje tu 0w16, a inny 20 i co? Jakoś się to trzyma, nie? Więc podejrzewam, że ta lekka domieszka benzyny faktycznie nie ma żadnego znaczenia