Dziś miałem okazję przejechać się tym autem. Wcześniej jeździłem Corollą hybrid , także jazda próbna. W Corolli silnik nieprzyjemnie wyje po mocnym wciśnięciu gazu. W Yaris... Wielkie zaskoczenie. Nie ma wycia, tylko przyjemne pomruki. Jechałem 140 km/h i słuchać tylko szum wiatru. Naprawdę. Mój Auris rocznik 2010 może się schować. Komfort jazdy pozwala na długie wycieczki tudzież podróże.
Zaczynam odkładać na to autko. O dziwo z tyłu dużo miejsca. Oczywiście to ciągle mały samochód. Ale we porównaniu z hybrydami, którymi jeździłem, to zupełnie inna klasa. To będzie wielki hit. Gdyby żona mnie nie powstrzymywała, już dziś bym kupił .