Problemów ciąg dalszy

Nie dość że cieknie ze zbiorniczka z płynem do spryskiwaczy to jeszcze hamulce piszczą!
Przejeżdżam jakieś 10 kilosów i zaczyna piszczeć tak że ludziska się za mną oglądają!
Po dojechaniu do domu sprawdzam organoleptycznie i wychodzi że tylne koło od strony kierowcy jest rozgrzane

Kiedy piszczy to na chwile pomaga poruszanie ręcznym. Przy hamowaniu oraz podczas szybkiej jazdy nie piszczy.
Dzisiaj już mnie nerwy wzięły bo miałem problem z wyjechaniem spod sklepu - ewidentnie ręczny trzymał, wrrr. Często gasł mi na 1 lub na wstecznym ale obwiniałem wybierak ponieważ też piątka trudno wchodziła.
Słuchajcie poczytałem w necie że ludziska sami naprawiają kupując zestaw naprawczy z uszczelkami itd. za 5 dych ale jak w warsztacie mam dać sto pare złotych to wolę pojechać do tego warsztatu bo pewnie roboty na 2h.
Co myślicie, zabrudziło się i ręczny nie odbija?