Selection metaliczny srebrny + czarne świecące plastiki.
Na przednim zderzaku mam 2 około 2mm odpryski i to wszystko. Po przebiegu 11000km. Auto myję regularnie, nakładam na szybko powłokę kwarcową (ale nie dajcie się omamić, takie powłoki nie chronią lakieru przed rysami, może tylko przed pogodą i mają ładnie podkreślić kolor), później tylko QD z kwarcem. Na srebrnym nie widać absolutnie nic, łatwo się go doczyszcza, rys brak. Co do plastików piano black, jest kilka rysek tu i tam, ale wydaje się mi że powstały już one podczas transportu i później mycia i wysmarowania czymś auta przez salon przed odbiorem. Tak uwag nie mam, a nawet jak będą zarysowania to tylko w klarze, więc korekta lakieru co kilka lat i lakier jak nowy (też nie ma co przesadzać bo teraz klar jest ultra cienki i po kilku korektach można zejść do koloru.
Sam chciałem okleić folią, ale koszty zbyt duże do tego co oferują. Jeździć i tyle, a pieniądze nie wydane na folię, zostawić (jakby kogoś bardzo denerwowały ubytki w lakierze) na dobrego blacharza/lakiernika.
Aha i wnęki klamek już noszą znamiona paznokci. Tak to już jest z tą pseudo ekologią. Obecne zresztą hybrydy Plugin idealnie pokazały co się kryje pod tym kożuchem dbających o ziemię ekologów.