Odnośnie myślenia to taka sytuacja z dziś. Opady deszczu ze śniegiem, w miarę widno więc sporo aut tylko na dziennych. Stojąc na czerwonym świetle powiedziałem stojącej na sąsiednim pasie sympatycznej brunetce 40+ aby włączyła światła mijania w swoim Lexusie bo jedzie na dziennych. Podziękowała, wymieniliśmy się uśmiechami, czegoś zaczęła szukać przy kierownicy i... świateł mijania nie włączyła bo zapewne nie wiedziała jak to zrobić. Przecież robi to za nią automat...