Ja zgłosiłem nadmiar oleju w ASO (w kwietniu było 0,8 cm ponad max, przybywało ok 1 mm na 1000 km) - zweryfikowali, pozadawali trochę pytań, jeździć-obserwować. Jakiś czas później zadzwonili z serwisu opowiedzieć mi, że do +35 mm wszystko jest OK czego nie chcą mi dać na piśmie i mam se emailować do TMP. Mniejsza z tym.
Po jakichś dwóch tygodniach sprawdziłem stan i ku mojemu zdziwieniu było bliżej połowy środkowej kropki, więc zacząłem się zastanawiać czy aby czasem nie upuścili w ASO, ale nie nie dzwoniłem i nie pytałem - sprawdzałem na ciepłym, stwierdziłem, że może nie spłynęło wszystko do miski. Od tego czasu (a zrobiłem jakieś 3 kkm) sprawdzałem stan jeszcze dwa razy (tak mniej więcej co 1 kkm), standardową metodą "po nocy" i za każdym razem jest idealnie na równo max i ani drgnie, bagnet pachnie olejem i nie ma się do czego przyczepić. W eksploatacji samochodu nie zmieniłem absolutnie nic, jeżdżę cały czas w trybie normal, trochę autostradami, trochę po mieście a czasem do sklepu kilometr i wygląda na to, że po nastaniu cieplejszych dni nadmiar odparował.
W 15-sto letniej Hondzie nie sprawdzałem oleju tak często jak w nowej Toyocie :P