Olej 0w16 jest olejem bardzo małej lepkości gdzie ryzyko zerwania filmu olejowego jest bardzo wysokie.
Ale właśnie z tego względu, że lepkość jest określona taka, a nie inna, czyli 0W16, jest w normie producenta ILSAC, to żeby ją spełnić, olej musi posiadać odpowiedni pakiet dodatków właśnie po to, żeby tego filmu nie zrywać. Zatem kierowanie się tylko lepkością jest kompletnie bez sensu. Są wymogi konstrukcyjne, są wymogi prawne, ekologiczne i inne, więc dostoswuje się produkt pod te wymogi To są informacje z forów olejowych, nie moje. Zatem nie wiem, nie znam się. Czytam w jednym miejscu jedno, Ty wypisujesz jakieś inne cuda, bo ktoś ma 30 lat doświadczenia i generalnie dalej żadnych konkretów.
Pozostaje mi, po prostu, zastosować to, co podaje instrukcja (czyli 0W16), mogę co najwyżej dla własnego spokoju skrócić interwał, żeby te dodatki olejowe nie degradowały szybciej niż potrzeba, na skutek na przykład podlewania paliwem i cześć. Jedna wymiana w ASO, wg wskazań, druga po drodze w niezależnym.
I teraz..... tyle w temacie.