Ewidentnie widać na filmie, jak opona napręża się i przeskakuje na śniegu, dając odgłos chrobotnięcia. Mnie to trochę dziwi, bo cofając tak samo na suchym asfalcie, opona nie przeskoczy, ale będzie się bardzo zdzierała. Nie znam dogłębnie tego zagadnienia, ale wydaje mi się, że koła powinny iść równo, bez żadnego przeskakiwania. Przy wjeżdżaniu na stację diagnostyczną, w podłodze są takie dwie ruchome płytki, że przy przejeżdżaniu przez te płytki, diagnosta od razu z grubsza wie, czy auto ma dobrą zbieżność, bo przy złej zbieżności owe płytki zadrgają przy przejeżdżaniu przez nie, ponieważ przy złej zbieżności opony naprężają się podobnie, jak u ciebie. I twój przypadek skojarzył mi sie z tymi płytkami i ze zbieżnością. Sprawdzałeś u siebie zbieżność? Nie rozregulowało ci się coś? Auto normalnie, dobrze się prowadzi? Ja, jak będzie śnieg, sprawdzę to u siebie, bo być może to normalne zjawisko, choć dla mnie trochę szokująco dziwne
