Kontrolka zapaliła się przy wskazaniu 26 km. Zatankowałem po sam korek 45,2 L.
Moim skromnym zdaniem to nie jest aż tak ważne czy na rezerwie przejedzie 50 czy 35 km. Każde tankowanie z dna zbiornika ma niesprzyjający wpływ na działanie silnika . W momencie pojawienia się kontrolki ja tankuje na najbliższym CPNie mając samochód za kilkadziesiąt tyś lepiej nie sprawdzać ile przejedzie na rezerwie .Też mi pokazuje że na rezerwie mam przeważnie w granicy 40 -50 km

może masz rację...
Może to tylko moje przyzwyczajenia... wcześniej jeździłem dieslem z "kurą" na masce

i na zbiorniku robiłem 1000-1200 km. Przy zbiorniku 50l nierzadko tankowałem 53.
Liczyłem, że camry między tankowaniami zrobi z 900 km. Robię ok 800 = 7-8 tankowań w roku więcej.
A może olać te nowe technologie cyferki i komputery i polegać na starym dobrym wskaźniku + kontrolka + pływak. One nie mogą kłamać

Kiedyś miałem Carinę ona na rezerwie robiła ~100 KM. Miałam też MR2 - miała troszkę mniejszą rezerwę, ale z 80 można było zrobić. A może więcej - bo nigdy w żadnym z nich mi nie brakło. Znaczy to, że toyota nie odbiega pod tym względem od reszty świata.
Myślę, że w camry jest taki sam sposób sygnalizowania kończącego się paliwa - kontrolka zapala się gdy paliwa jest jeszcze na ok 100 km co potwierdza położenie wskazówki. Jednak nasz silnik z podwójnym układem wtryskowym, obiegiem niskiego ciśnienia dla wtrysków pośrednich i wysokiego ciśnienia dla wtryskiwaczy bezpośrednich i dwiema różnymi pompami palia - to wszystko powoduje, że jakiś Japończyk postanowił nas sprowokować do wcześniejszego tankowania, by ustrzec nas przed kłopotami jakie może powodować zapowietrzenie takiego układu...
Tak, myślę że to właśnie jest powód takich przyspieszonych wskazań cyferek.
Może kiedyś wezmę do bagażnika bańkę paliwa i zweryfikuję tą moją teorię
