Rany, ludzie, mieliście jakieś lekcje z fizyki?
Teraz jest zimno, także jest zapotrzebowanie na ciepłe powietrze w kabinie. A co robi ciepłe powietrze? UNOSI się do góry, więc logiczne jest, że automat będzie kierował powietrze głównie na nogi, które najpierw zostaną ogrzane, a potem to samo powietrze rozgrzeje górną część kabiny. Dmuchanie ze środkowego nawiewu w takiej sytuacji jest absolutnie bez sensu.
Fizyka fizyką, a sens jest zawsze

Choćby taki, że środkowy nawiew ustawiam sobie tak, że wieje mi na rękę trzymającą kierownicę. Tak się przyzwyczaiłem i w zimne dni mi to pomaga - często mam zimne dłonie i nawet podgrzewana kierownica nie robi takiej roboty, jak ciepły nawiew na dłoń. W każdym dotychczasowym samochodzie środkowe kratki działały przez większość czasu, a tutaj z zaskoczeniem odkryłem, że jest inaczej. Nie jest to jakaś wielka wada, ale trochę mi tego brakuje.
nawiew na przednią szybę, którą potwierdzam - trudno odparować i utrzymać w tym stanie
A tu akurat nie mam problemu. Jak puszczam na szybę, to odparowuje bardzo sprawnie i równomiernie, obie strony tak samo. Ale wymaga to ręcznego przełączenia na szybę, automat sobie z tym nie radzi.
Dywaniki mam suche, ale profilaktycznie wymienię filtr kabinowy, bo może coś tam się przytkało i niepotrzebnie narzekam

W kwestii temperatury, zauważyłem tylko że muszę ją czasem ruszać. Drugim autem w rodzinie jest aktualnie Golf VII i tam mam chyba od nowości ustawione 19 stopni i nigdy nie ruszam - latem chłodzi optymalnie, zimą grzeje optymalnie. W Corolli w mroźne dni muszę ustawić 21 - 22 stopnie, w takie "średnie" mam 20. Latem jeszcze nie wiem.
No i jeszcze jedna rzecz, której nie zauważyłem przed kupnem. Przydałby się przycisk "max", włączający maksymalne chłodzenie za jednym przyciśnięciem. Używam tego, jak wsiadam do rozgrzanego samochodu latem. Tutaj trzeba przekręcić pokrętło do oporu, co wymaga więcej uwagi, szczególnie jak się chce potem wrócić do normalnej temperatury.