Witam. Ostatnio w moim aucie występuje dziwny zestaw usterek. Auto rano potrafi nie odpalić za pierwszym razem - trzeba drugi raz uruchomić rozrusznik, żeby zaskoczyło. Przy porannym odpalaniu resetuje się zegar na godzinę 1:00. Wolne obroty spadają do bardzo niskiego poziomu - jakieś 500 RPM - auto prawie przygasa. Czasami podczas jazdy problem z obrotami ustępuje i stabilizują się one na prawidłowym poziomie, ale po chwili znowu opadają i auto prawie przygasa. Po dodaniu gazu zbiera się normalnie. Rozrusznik kręci żwawo. Silnik benzyna 2.0.
Czy ktoś ma jakiś pomysł?