Odgrzewam mega starego kotleta, ale chyba znam dokładną odpowiedź na zadane pytanie (aczkolwiek odpowiedź pojawiła się dopiero niedawno), ale do brzegu...
Od marca jestem szczęśliwym posiadaczem RAV4 V gen AWDi. Posiadam też przyczepę kempingową DMC1100.
Wcześniej ciągałem ją Zafirą C 2.0 CDTi (130KM)
Kilka dni temu wróciłem ową RAVką z wakacji w Chorwacji. Po 2500km mam już pierwsze wnioski...
Generalnie jest OK - spodziewałem się, że będzie znacznie gorzej. Przy prędkościach w okolicach 85-90km/h w aucie jest w miarę cicho. Wskazówka mocy nie wychodzi poza ten znacznik pomiędzy ECO i PWR, czyli jest na takim poziomie, jaki samochód sugeruje przy przyspieszaniu.
Przy górkach na tempomacie nagle silnik zaczyna wyć, aby utrzymać prędkość. Wtedy dźwięk staje się nieprzyjemny. Rozwiązaniem jest.... zmiana techniki jazdy. Po prostu wyłączałem wtedy tempomat, ustawiałem gaz tak, aby wskazówka była gdzieś poniżej PWR i po prostu pozwoliłem zestawowi zwolnić do takiej prędkości, jaka była osiągalna przy takim położeniu pedału gazu.
Niestety oznacza to, że przy bardziej stromych i dłuższych podjazdach na autostradzie chorwackiej prędkość czasami spada nawet do 50km/h.
Krótko mówiąc - po całkowitej zmianie techniki jazdy, w porównaniu do diesla w manualu, jazda może być przyjemna i niestresująca.
Spalanie z jazdy do Chorwacji (trasą Kraków-Katowice-Zwardoń-Bratysława-Szombathely-Lentenye-Zadar) 9.2l/100km przy średniej prędkości 59km/h (bez wliczania postojów do średniej)
Powrót do Krakowa (trasa podobna, ale z Primosten-Lentenye-Szombathely-Bratysława-Zwardoń-Katowice-Kraków) 9,8l/100km przy średniej prędkości 64,2
Uważam to za niezły wynik. Generalnie przy zakupie auta moje największe obawy były związane z ciągnięciem przyczepy kempingowej, jednak z czasem coraz bardziej utwierdzam się, że zakup hybrydy to była dobra decyzja.
Jazda takim zestawem poza autostradami jest absolutną przyjemnością. Podkrakowskie kempingi zwiedzone, czasami spalanie pozytywnie zaskakiwało zejście poniżej 7l/100km) jest osiągalne jeśli nie ma za dużo górek, a znaczna część trasy prowadzi przez teren zabudowany.
Jeśli są jakieś dodatkowe pytania, to chętnie odpowiem.