A samochód teścia: Polo 1994r, przebieg 70k, igiełka
no tym 70 tys po 27 latach, czyli 2500 km na rok to mnie zabiłeś. Wychodzi, że Twój teściu jeździ 200 km miesięcznie. To takie auto to jakiś rarytas kolekcjonerski. Po 27 latach wygląda lepiej niż z salonu. A na poważnie auto, które stoi a nie jeździ może psuć się częściej niż takie z wielkimi przebiegami. Chociaż jak Twój teść o nie dba to jeszcze mu trochę posłuży.
Moje żona ma Kia Picanto z 2007 r. i też nie zamierza go sprzedawać. Tak więc są osoby, które użytkują auta po kilkanaście lat. Poza tym osobiście uważam, że starsze auta bez zbędnej elektroniki były bardziej wytrzymałe, niż te obecnie produkowane.