Pytanie do specjalistów w zakresie elektryki.
Toyota Verso 1.8 Valvematic (2009)
błąd P0137 - błąd w obwodzie sondy II.
Druga sonda daje stałe 0,0V - żadnych odchyleń, założona nowa sonda, to samo dalej stałe 0,0V.
Padło stwierdzenie, że sonda jest sterowana masą, więc pomysły jakie zostały rzucone to:
- przerwany obwód między sterownikiem a sondą
- brak masy idącej ze sterownika
- uszkodzony sterownik ECU (bardzo wątpię)
Pytania:
Czy jest bezpiecznik od drugiej sondy?
Czy sondą też steruje jakiś przekaźnik?
Czy po prostu sonda idzie bezpośrednio do sterownika i nie ma pomiędzy żadnego bezpiecznika i przekaźnika?
A może jakieś inne sugestie?
Od razu uprzedzę, pierwsza sonda sprawna, katalizator też.