Witajcie. Mało mam teraz czasu na pisanie na forum, bo przygotowujemy się do sezonu letniego. Tak w ogóle jakby ktoś chciał spędzić kilka dnia nad jeziorem ślesińskim to zapraszam.
Co do RAV4. Już podkreślałem że to auto praktycznie nie ma wyciszenia (drzwi są puste). U mnie od samego początku miałem problem ze środkową konsolą. Tzn problem, sprawdzałem w kilku autach i wszędzie to samo. Tunel środkowy zbudowany mało solidnie i trzeszczy. Wyciągnąłem (co jest bardzo proste) tackę od ładowarki i tackę od dźwigni zmiany biegów. Dodatkowo z ładowarki wyjąłem USB i gniazdo zapalniczki. Wszystko owinąłem samoprzylepną, parcianą taśmą izolacyjną i efekt... prawie idealnie. Nawet w największe mrozy, żeby konsola zatrzeszczała trzeba przyłożyć dość mocno w moim przypadku kolano.
Teraz auto stało na dworze przy nawet -16 st (dodam że codziennie rano odpalało na dotyk) i przy jeździe oblodzonym samochodem dochodziły różne dźwięki ale większość z nich to były zamarznięte uszczelki. Wysmarowałem wszystkie porządną dawką sylikonu do uszczelek i znacząco się poprawiło. Jeszcze zauważyłem że zamarzają łączenia tych listew na do relingów dachu i przy mocnym mrozie, trzaskały przy wychyleniach nadwozia. Jak temp się podwyższyła i lód z dachu ustąpił problem zniknął. Ale przy najbliższej wizycie w ASO wspomnę żeby sprawdzili mocowania tych listew. Są na nich uszczelki żeby woda nie podciekała, ale może są za luźne. Na moje oko nie, ale chcę żeby to sprawdzili.
Tym sposobem 80% dźwięków u mnie zniknęło (obecny przebieg 14000km). Pozostałe 20% znika teraz przy temp +1st więc w końcu auto się ułożyło i jest cicho. Pozostaje jeszcze kwestia bagażnika, bo dochodzą stamtąd dźwięki ale zakładam że to luźny lewarek, może gaśnica bo nie ma jak ich przymocować i muszę coś pomyśleć, pewnie owinę je czymś miękkim. Ale narazie brak czasu.
Ostatnią sprawą jest wygłuszenie. Nie mam zamiaru robić z tego auta lexusa bo szkoda mi inwestować kilka tysięcy na wygłuszenie. Koszt całego auta, zamyka się w około 6 tysięcy bez dachu. Ale na pewno na wiosnę wygłuszam słupek A i B oraz drzwi. Już nie tylko ze względu na szumy podczas jazdy, bo te i tak wyjdą przez nadkola, szczególnie w części bagażnika. Ale z uwagi na JBL, który ma moc i w przeciwieństwie do większości tu zgromadzonych osób jestem z niego zadowolony tak na 80%. Ale powoduje rezonans w pustych drzwiach i drży słupek B.
A teraz podejście salonów. Jakby mnie tak potraktował salon, z miejsca bym go zmienił. Osobiście serwisuję auto w Poznaniu i jestem bardzo zadowolony z obsługi. Omijając kwestię smug po mażącej wycieraczce, zawsze podchodzili do zgłaszanych przeze mnie problemów z powagą.