Autor Wątek: Przegub, wymiana i ceny (chore) w ASO  (Przeczytany 7041 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Mario

  • Gość
Przegub, wymiana i ceny (chore) w ASO
« dnia: 23 Czerwca 2005, 12:34:04 »
Ostatnimi czasy coś mi zaczęło popukiwać przy przednim lewym kole. Popukiwało przy przy ruszaniu, redukcji biegu (zmiana obciązenia). Posłuchałem sobie, poleżałem pod samochodem i podejrzenie padło na przegub. Swoją drogą to jakaś kiszka aby w bezwypadkowym, wychuchanym, niemęczonym (zero pisków na światłach) samochodzie padł przegub prz 70 000....na ole jak siękupuje "francuskie" samochody to tak to bywa   :wink: .

Pojechałem do swojego mechanika (przedtem pracował w ASO -ale nie toyoty) i potwierdził, że to przegub zewnętrzny przy kole. Zadzwonił do hurtowni (ma tam zniżki) i zapytał czy naprawiamy jakimś badziewiem w śmiesznej cenie czy wymieniamy na przegub robiony przez dobrą firmę, która robi także przeguby wstawiane w fabryce do Yarków (z logo Toyoty). Poprosiłem aby zamawiał część "toyotowską" (czyli to co fabryka wkłada pod swoim logo). Za przegub płacęokoło 250-300 i za robotę60. Tak więc zamykam sięmax w 400 pln, a jak wybioręcoś z "wyższej półki" to dojdędo 500.

Zadzwoniłem sobie z ciekawości do ASO bo często mają promocje i naprawa u nich wychodzi taniej. Jak koleś powiedział mi o ich cenach to prawie zasłabłem. Przegub do Yarisa 1,0 z ABSem kosztuje u nich 1800 pln + wymiana 200. Czyli 2000  :aduh  . Czy ich pogięło w tym ASO z cenami  :aduh   ? To jest jakieś zdzierstwo aby za logo Tojki na przegubie przepłacać 1,5 tysiaka  a za robociznę140 zł. Dodam, że koleś ui którego sięserwisujęnie jest "panem Kaziem" naprawiającym traktory w stodole.

To takie moje przemyślenia, z którymi chciałem siępodzielić bo mi ciśnienie podnieśli. Ja już do tych wariatów z ASO nawet nie zadzwonię.

lifeson

  • Gość
Przegub, wymiana i ceny (chore) w ASO
« Odpowiedź #1 dnia: 23 Czerwca 2005, 13:17:47 »
niestety to chyba norma :(

Hicks

  • Gość
Przegub, wymiana i ceny (chore) w ASO
« Odpowiedź #2 dnia: 23 Czerwca 2005, 14:37:54 »
Masz racjęceny w aso są chore.
Ale...
Przegub zew. jest podzespołem narażonym na duże i zmienne obciążenia - musi być wysokiej jakości jeśli nie chcesz wymiany co rok.
Nie twierdzę, że kupiłeś szit od swojego znajomego ale pochodzenie przegubu może być bajeczką hurtownika, zaś rzeczony "toyotowski" przegub może być made in italy co by usprawiedliwiało niską cenę.

Mario

  • Gość
Przegub, wymiana i ceny (chore) w ASO
« Odpowiedź #3 dnia: 23 Czerwca 2005, 14:56:36 »
Gość jest sprawdzony bo serwisujęu niego część mojej rodziny samochody "pogwarancyjne" wysokiej klasy, więc nie ma możliwości aby mnie naciągał. Po drugie zawsze dostajemy rachunki z hurtowni gdzie kupuje części a on zarabia tylko na robociźnie. Facet zawsze podeje nam ceny podzespołu kilku producentów, my wybieramy co chcemy (on jedynie doradza) a  za robociznęłyka tyle samo. Tak więc czy zakłada mi badziew czy część firmową to tyle samo dostaje za robocizne i nie ma interesu aby montować coś tańszego.

Tak więc, kwestięwciskania mi przez niego kitu odpada. W domu gdzieś walnąłem opakowkęod przegubu więc podam jego nazwęale z tego co oglądełm pudło to nie pochodził on z Italii.

A tak na marginesie jakby części wkładane w fabryce były jakieś niesamowicie dobre (cena w ASO 1800) to coś jest nie tak, że przegub w "zagłaskanym" samochodzie padł przy 69 000. W poprzednim fiacie do przegubów sięnie dotykałem.

CarinaGTI

  • Gość
Przegub, wymiana i ceny (chore) w ASO
« Odpowiedź #4 dnia: 23 Czerwca 2005, 14:59:08 »
u mnie w cari 225kkm i ani mru mru ze strony przegubików

Mario

  • Gość
Przegub, wymiana i ceny (chore) w ASO
« Odpowiedź #5 dnia: 23 Czerwca 2005, 15:02:45 »
Cytat: CarinaGTI
u mnie w cari 225kkm i ani mru mru ze strony przegubików


Też jestem zdziwiony. Jak odstawiałem samochód to na kanale stał Toledo z przebiegiem prawie 250 000, z silnikiem V5. Z tego co mówił mechanik samochód jest raczej "męczony" przez swojego właściciela. Przeguby ma jak nówki. A u mnie do wymiany   :asmiliecry

CarinaGTI

  • Gość
Przegub, wymiana i ceny (chore) w ASO
« Odpowiedź #6 dnia: 23 Czerwca 2005, 15:05:17 »
widocznie do tego elementu sięnie przyłozyli, bo podejrzewam że nie ruszasz z piskiem na każdych światłach ;)
umnie so far w Yarku skormnie 22kkm więc jak narazie odpukać - nawet klocki mam seryjne hehe, a jeżdże dość dynamicznie


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl