Bo cały zamysł hybrydowego napędu Toyoty opiera się na przekładni planetarnej jako swego rodzaju rozdzielacza momentu obrotowego pomiędzy 3 punktami: silnikiem spalinowym, generatorem prądu (który czasami może pracować również jako silnik elektryczny) oraz kołami. Zwykła skrzynia CVT transmituje moment obrotowy pomiędzy dwoma punktami: silnikiem spalinowym i kołami, więc w hybrydzie trudniej byłoby ją zastosować.