A jak skrytykuje za ostro to więcej już auta nie dostanie i będzie oceniał autobusy komunikacji miejskiej
To akurat jest argument przeciwko każdemu dziennikarzowi motoryzacyjnemu, i nie wiem czy do końca sprawiedliwy, chociaż trochę racji w tym jest. Niektórzy dziennikarze sami opowiadają, jak się skłócili z daną marką czy importerem i nie już nie dostają aut na testy.
Tak. Dlatego kiedy wybieram nowe auto, nie sugeruję się żadnymi testami na YT. Obecnie praktycznie każde auto można wziąć na jazdy z salonu i ocenić jego funkcjonalność, jakość wykonania, komfort etc. Potem wpisujemy w Google "model x problemy" oraz "silnik taki i owaki problemy" i wiemy dużo więcej, niż powiedzą wszyscy youtuberzy.
A testy na YouTube oglądamy, kiedy już auto zamówimy i racjonalizujemy zakup. Wtedy z przyjemnością oglądamy wszystkie te zachwyty i cieszymy się, że podjęliśmy właściwą decyzję 
Ja osobiście jak zacząłem się rozglądać za nowym autem, nie byłem w ogóle zorientowanie w tematach motoryzacyjnych od co najmniej ostatniego razu jak kupowałem auto, czyli od 16 lat. =) Potrzebowałem niezłego update'u w temacie, bo z samych jazd testowych za wiele bym nie wywnioskował: każde auto byłoby o niebo bardziej komfortowe i cichsze niż moje stare, i wywoływało by większe poczucie bezpieczeństwa, a że jestem raczej spokojnym kierowcą, nie zauważyłbym co się może dziać w sytuacjach wyjątkowych jak nagłe hamowanie na zakręcie czy wpadanie w poślizg, itd.
Więc dla mnie filmiki na youtubie były bardzo przydatne, dla ogólnego rozeznania w temacie. Co do informacji zawartych w różnych forach, to wydaje się, że bardziej przydają się jak już auto się ma w posiadaniu. Tu nastawienie jest zdecydowanie bardziej negatywne, bo prawdopodobieństwo, że ktoś coś tu napisze, dlatego że ma jakiś problem, jest o WIELE większe niż dlatego że żadnego problemu nie ma.
Trzeba to wszystko sobie wyważyć, czerpiąc z wielu różnych źródeł. A każde źródło ma jakąś zawartość informacyjną.