Szczerze to te osiągi ravki od 0..100 I dalej są dla mnie bez znaczenia .
Samochód to narzędzie i oceniam samochód jak każde narzędzie pod względem użyteczności i ile za tą użyteczność mam zapłacić
Wybór ravki to to u mnie wynik kompromisu :Cena - Użyteczność - Wygoda - Awaryjność
Moglem kupić Supre , jak pisałem wcześniej, z osiagami dla Ravki raczej nieosiągalnymi ale po co?
Dla czasu od 0..100?
Bez sensu ale jak ktoś to uważa za bezcenna cechę samochodu no cóż jego kasa i zdanie
To tak - jeśli miałbym haratać trasy tak jak Ty, to nie wybrałbym do tego RAVki, tylko np. Camry albo nawet Corollę, które do ciśnięcia po autostradzie nadają się lepiej i mimo, że nie zależy Ci na oszczędności, to jednak spalą mniej i tak jak te 20 koła, które zaoszczędziłeś kupując benzynę w manualu, te pare złotych z paliwa możesz wydać gdzie indziej. Bo niby nie zależy Ci na oszczędzaniu, ale auto kupujesz tańsze.
Co do napędu AWD-i, to jest to zgodne z duchem czasu - drive-by-wire, to nie jest nowy pomysł - w takiej wersji nie wozisz ze sobą zbędnych kilogramów w postaci ciężkiego dyfra, skrzyni rozdzielczej, wału napędowego. Nie wiem co Ci powiedział sprzedawca z Toyoty, ale ja osobiście wad tego napędu nie widzę, a tej zimy jeździłem przez lasy, zaspy i góry, które 2WD ciężko byłoby przejechać (o ile w ogóle byłoby to możliwe).
Jeśli chodzi o wspomnianą awaryjność, to z założenia hybryda powinna być mniej awaryjna, bo nie ma takich elementów jak rozrusznik, alternator, itp. Na ile to się sprawdzi zobaczymy, ale patrząc na hybrydowe priusy z LPG zarzynane na taxi, to chyba dają radę.
Jeżdżenie ostro i szybko RAV4 brzmi dla mnie jak jedzenie kremówki z keczupem. To pudło ani się do tego nie nadaje, ani do tego nie zachęca a już na pewno nie z 2-litrowym benzyniakiem pod maską, więc pisanie o mułowatych dieslach to jakieś żarty.
Ja wziąłem hybrydę awd-i, bo mi się nią po prostu dobrze jeździ i jest uniwersalna. Tak samo dawniej - brałem diesle, bo mi się nimi lepiej jeździło niż dychawicznymi benzynami bez momentu obrotowego. Nie dla oszczędności, ale dla własnego komfortu.
Mogłem kupić ravke z 2-u litrową benzyną i manualem, ale po co? Chyba żeby się wkurzać za każdym razem jak wsiadam do auta
