Trzeba by zdjąć próg i uchylić dywanik i włożyć nowej gąbki po bokach bo stara się ubiła.
Wywalałem z auta po sprowadzeniu sporo do sprzątania, ale tam nie zaglądałem z oto takiego faktu. Po prostu jak po tym tam chodziłem, to piło mnie przez skarpetki w stopy i kolana. Czytaj twarde cholerstwo było, nie jestem pewien na 100%, ale tak gąbka zbić się nie powinna. Z drugiej strony miałem możliwości spore by tam zajrzeć, ale po samym zdjęciu plastiku progu, pewnie rękę się wsadzi i coś wyczuję. Niebawem porządki po zimie, może sprawdzę dostęp tam, nie wiem. To może być jakieś usztywnienie podłogi, która jest nie zmieniana od lat.