Autor Wątek: ABS - na topiącym się asfalcie  (Przeczytany 19164 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Ice

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 475
  • Płeć: Mężczyzna
ABS - na topi±cym siê asfalcie
« Odpowiedź #15 dnia: 28 Czerwca 2005, 14:27:41 »
Cytat: Croom
Ja mysle ze bez ABS-u na takim mokrym asfalcie mocne depniecie zatrzymalo by o wiele wczesniej auto  pod warunkiem ze nie zlapalo by kurzu i piachu pod kolo.


A ja myśle ze możesz tedy na tym mokrym asfalcie wywinąć oberka :D Zablokowane koła to tylko ostateczność na krótki czas bo w tym momeńcie nie masz kontroli nad tym co sie dzieje i nie ominiesz przeszkody.
BMW E46 320d
Mini Cooper

Offline MarQs

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 117
ABS - na topi±cym siê asfalcie
« Odpowiedź #16 dnia: 28 Czerwca 2005, 14:56:52 »
Cytat: p_flori
po co mi takie cudo skoro, gdy jedno czy dwa koła złapią szutr i obniża siłęhamowania na pozostałych kołach, które mają znacznie lepszą przyczepność.


poniewaz gdyby hamowaly z ta sama sila co przed zlapaniem szutru wywinalbys takiego orla ze HEJ!
M6 sportbreak

Offline Croom

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1248
  • Płeć: Mężczyzna
ABS - na topi±cym siê asfalcie
« Odpowiedź #17 dnia: 28 Czerwca 2005, 15:34:45 »
ja mialem na mysli mocne hamowanie pulsacyjne z jednoczesnym korygowaniem toru jazdy podczas kiedy kola nie sa zablokowane
Pozdrawiam serdecznie
Piotr Dziektarz
www.zmienolej.pl

jami

  • Gość
ABS - na topi±cym siê asfalcie
« Odpowiedź #18 dnia: 28 Czerwca 2005, 18:06:47 »
Tyle, że ABS jest właśnie po to żeby sięnie pałować z hamowaniem pulsacyjnym. Gadanie, że dobry kierowca ABS nie potrzebuje mnie śmieszy, bo skoro jest dobry to czemu sobie z ABS-em ma radzić gorzej niż ten co jeździć nie umie, bo jak widzęto dla takich niby jest ABS.

Toyo69

  • Gość
ABS - na topi±cym siê asfalcie
« Odpowiedź #19 dnia: 28 Czerwca 2005, 18:39:12 »
A kto to jest dobry kierowca :?: :?: :?: Dla mnie dobry kierowca to np. "Hołek"
Czy moze taki który jeżdzi beznadziejnie,ale przez 30 lat nie miał wypadku :?:

Offline glowix

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 225
  • Płeć: Mężczyzna
ABS - na topi±cym siê asfalcie
« Odpowiedź #20 dnia: 29 Czerwca 2005, 09:13:09 »
Cytat: Lookita
Potwierdzam.Ja ciesze sie ze nie mam ABSu.Warto sporo pocwiczyc i wyrobic sobie nawyk hamowania kontrolowanego.ABS ulatwia ale nei zawsze pomaga.Dla tych ktorzy umieja jezdzic jest niepotrzebny.Ale trzeba pocwiczyc pobawic sie by uniknac niespodzianek.


Zgadzam sie, ze wprawny kierowca bez elektroniki sobie swietnie poradzi. Dotyczy to sytuacji, w ktorych kierowca decyduje... Niestety na naszych drogach często jesteśmy zależni od "innych". WolęABS i wziąć na siebie ryzyko sytuacji, o których piszesz "nie zawsze pomaga" w codziennym użytkowaniu.

Teraz będzie long story dla wytrwałych:

Wczoraj byłem świadkiem kolizji (takim zeznającym) której nie ustrzegłby sięnawet najlepszy kierowca, jak ktoś z pełną parą wjeżdża na czerwonym to masz marne szanse. Ok. 2 lat temu sam miałem taką sytuację, gość w mieście wjechał ok. 80kmh na czerwonym świetle, zauważyłem go w ostatniej chwili na kolizyjnym torze. I mimo tego, że prowadzęnienajgorzej (wybaczćie nieskromność) to nie byłbym taki szybki jak ABS. Udało się(z wciśniętym hamulcem) skręcić "za niego". Gdyby nie ABS to Astra do kasacji, a i ze mną mogłobyć kiepsko.

Ok. tygodnia temu - kobitka w Oplu Agila, hamowanie z ABS. Ominęłą samochód, który zahamował na skrzyżowaniu przy zielonym świetle i trochęją to zaskoczyło (przepuszczanie karetki). Zatrzymała sięw połowie długości samochodu, który omijała. Bez ABS'u albo garażowanie, albo krawężnik, za mało czasu na wykorzystanie przerywanego hamowania.

Tak więc bez ABS można sobie poradzić jak rządzisz na drodze, na śniegu, aby sprawnie sięporuszać itp. itd. Ale kiedy masz doczynienia z niektórymi tzw. współuczestnikami ruchu ABS nie raz tyłek ratuje.

Jeszcze trochęOT - na potwierdzenie szeroko pojętego debilizmu na drogach. Gość, który mi wjechał na czerwonym nawet niezauważył co zrobił. Skrzyżowania zamarło na dłuższą chwilę, wszyscy stanęli. Dogoniłem kolesia i mówięmu co zrobił. Ten, wioząc małe dziecko w foteliku, mówi, że nie mam co sięburzyć bo on ma zaświadczenie od lekarza, że czasem może czegoś nie załapać bo jest chory na coś tam... no comments.
Głowix

Offline Ice

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 475
  • Płeć: Mężczyzna
ABS - na topi±cym siê asfalcie
« Odpowiedź #21 dnia: 29 Czerwca 2005, 09:27:21 »
To tak dla równowagi.
Zima droga oblodzona i osnieżona. Prawy pasem jade za merolem. Merc depcze przed skrzyzowaniem bo wyjechał mu facet. ABS terkocze facet nie ma sie gdzie schować wali w gościa. Ja blokuje kola zagrzebuje sie w sniegu staje jakieś 20 cm od merola.

Jesien droga do pracy jak zwykle spieszy mi sie :) Babka lanosem przedemna raptem depcze po hamulcach. Pedał w podłowe lekkie przyblokowanie odpusczam omijam i staje koło niej. Kumpel na fotelu pasarzera w szoku :D

Zima trasa do Poznania. Dojeżdzam do Poznania. Wyskakuje z za górki i widze na pasie busa wyprzedzającego samochody. Ostre hamowanie i ucieczka na pobocze odpuszczam łapie sniegu prawą stroną zaczyna mnie stawiać bokiem kontra i wychodze na asfalt za busem

ABS to fajana sprawa ale czasem preszkadza.
Znam przykład gdzie na tartce przed skrzyżowaniem ABS doprowadził do wypadku. Kolega nie wiedząc o tym ze ta praleczka tam jest poprostu za szybko dojechał i na walącym ABS oporostu wyjechał na czerwonym świetle prosto pod pedzące samochody na skrzyzowaniu pod Rotundą.
BMW E46 320d
Mini Cooper

Offline glowix

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 225
  • Płeć: Mężczyzna
ABS - na topi±cym siê asfalcie
« Odpowiedź #22 dnia: 29 Czerwca 2005, 09:40:05 »
Cytuj (zaznaczone)
To tak dla równowagi.


:)
Głowix

Offline Croom

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1248
  • Płeć: Mężczyzna
ABS - na topi±cym siê asfalcie
« Odpowiedź #23 dnia: 29 Czerwca 2005, 12:28:27 »
ja i tak uwazam ze najwazniejsza w tym wszystkim jest glowa i przewidywanie co moze sie wydazyc i czy moge w takiej sytaucji zareagowac. Kilka razy wybawila mnie juz z opresji taka oto czynnosc o ktorej chyba pisal wyzej ICEK :-)
widze ze zblizam sie niebezpiecznie do czegos przede mna wiec mocno hamuje az do lekkiego zblokowania kol krece kierownica w tym samym czasie w kierunku w ktorym chce jechac , odbic i puszczam hamulec kola lapia droge i zmianiam kierunek jazdy.
Pozdrawiam serdecznie
Piotr Dziektarz
www.zmienolej.pl

jami

  • Gość
ABS - na topi±cym siê asfalcie
« Odpowiedź #24 dnia: 29 Czerwca 2005, 14:49:25 »
Dalej uważam, że ABS bardziej pomaga niż przeszkadza. W astrze jest tak zaprogramowany, że na śniegu hamuje sie łatwiej z nim niż bez, wiec o co chodzi? Jak ktoś ABSu nie lubi to jego sprawa, ale teksty w stylu "dobry kierowca radzi sobie bez ABSu" ja wkładam między bajki.

Offline Ice

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 475
  • Płeć: Mężczyzna
ABS - na topi±cym siê asfalcie
« Odpowiedź #25 dnia: 29 Czerwca 2005, 15:00:12 »
ABS pomaga i jest potrzebny. Ma swoje wady i trzeba je znac. Poza tym ja wole mieć kontrole pod noga niz ma zamnie mysleć jakaś elektronika. A co bedzie jak sie nie dogadamy. Skoncze jak erbus który wyrżną w pas bo pilot zmienił zdanie a komp sie z nim nie zgodził.

ABS powstał po to zeby w sytuacji krytycznej zwykly kierowca mógł ominac przeszkode jednocześnie wsciekle cisnąc hebel ot i cała prawda. Nie skrac drogi hamowania a w niektórych przypadkach potrafi znacznie ja wydłużyć. Spróbuj kiedyś zatrzymac sie z ABS na drodze posypanej piaskiem. Z ABS bedziesz hamował i hamował a bez ABS tarzymasz sie szybciej.

Jest to tylko kawałek elektroniki i nic wiecej. :( Im wyzszy model tego systemu tym lepiej i zapewne kiedyś bedzie super. Puki co trzeba pamiętac o ograniczeniach.

EDIT
Po rozmowie na PRIV postanowiłem nie dyskutować dalej z kolegą jami
BMW E46 320d
Mini Cooper

Offline MarQs

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 117
ABS - na topi±cym siê asfalcie
« Odpowiedź #26 dnia: 29 Czerwca 2005, 15:09:37 »
a dzis widzialem topgear i testowali samochody kupione chyba ponizej 100funtow (volvo, audi i rover). w jednym tylko dziala abs i ten zatrzymal sie najszybciej (hamowali z predkosci 100km/h i ten z ABS zatrzymal sie po 30metrach) w tych pozostalych abs nie dzialal i rover zatrzymal sie po 50 metrach. fakt ze to byly gruchoty ale wszystkie mniej wiecej podobnie zrujnowane.
M6 sportbreak

Offline Kryspin

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 5488
  • Płeć: Mężczyzna
    • Toyota Klub
ABS - na topi±cym siê asfalcie
« Odpowiedź #27 dnia: 29 Czerwca 2005, 15:13:36 »
Cytat: MarQs
hamowali z predkosci 100km/h i ten z ABS zatrzymal sie po 30metrach)

  :shock:    :shock:    :cno    :cno  
to jakiś ewenement był, bo naprawdędobre wóżki nie mają takich wyników
TK Automobile - serwis, naprawa , diagnostyka

Toyo69

  • Gość
ABS - na topi±cym siê asfalcie
« Odpowiedź #28 dnia: 29 Czerwca 2005, 15:20:03 »
OJOJOJOJOJ chyba robi siętu  malutki OT   :chmmm  i nic nie wnoszace przekomarzanie się :bno  

Offline Ice

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 475
  • Płeć: Mężczyzna
ABS - na topi±cym siê asfalcie
« Odpowiedź #29 dnia: 29 Czerwca 2005, 15:20:44 »
Cytat: MarQs
a dzis widzialem topgear i testowali samochody kupione chyba ponizej 100funtow (volvo, audi i rover). w jednym tylko dziala abs i ten zatrzymal sie najszybciej (hamowali z predkosci 100km/h i ten z ABS zatrzymal sie po 30metrach) w tych pozostalych abs nie dzialal i rover zatrzymal sie po 50 metrach. fakt ze to byly gruchoty ale wszystkie mniej wiecej podobnie zrujnowane.


Trzeba by porównać ten sam samochód z ABS i bez. Poza tym jak oni hamowali. Bo jak depna do podłogi i zablokował koła to sie nie dziwie.
Poza tym to tez wiele zalezy od samych hamulców no i oczywiscie opon. Program zapewne powtórzą to zobacze co tam wymodzili. Ja u siebie na początku miałem stadard i powiem ze było kiepsko. Blokowały sie koła i samochód leciał dalej. Po wymianie tarcz i klocków i płynu hamulce maja znacznie lepsze czucie i można naprawde szybko stanąć. W sumie róznice zauwazyłem dopiero po jakimś czasie. Zawsze jak jade do domu to hamuje w tym samym miejscu i na stadardzie tak wymierzyłem ze dojedzałem na hamulcu i skręcałem w droge do domu. Na brembosach musiałem odpuscic bo stanołem prawie 2 metry prze droga. To samo dotyczy opon niestety.

Ja nie jestem wrogiem ABS to fajna sprawa poprostu staram sie wam uświadomić ze ABS to nie jest panaceum na wszystkie problemy. Są sytuacje gdzie kierowca poradził by sobie lepiej niż ABS i ze decyzje ABS nie zawsze są słuszne i warto o tych ograniczeniach pamietac.
BMW E46 320d
Mini Cooper


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl