No to tylko pogratulować. Właściwe traktowanie się opłaca. A dla mnie jest jasne, na Twoim przykładzie, że te silniki po odpowiednim traktowaniu mogą być nadal sprawne. Widocznie w twoich warunkach i takich interwałach, stosowane oleje się sprawdzają. Analiza choć jedna oleju, powiedziała by jeszcze więcej, ale skoro jest OK, a Ty nie wnikasz, to nie jest chyba konieczna. Jedynie polecam Ci co interwał, tak na koniec, ostatni bak przed zmianą oleju, wlać coś jednorazowo do baku. Zadbasz wtedy o układ paliwowy, czystość i przesmarowanie, nawet komory spalania. Bankowo nie zaszkodzi, a tylko może pomagać. Czemu przed wymianą oleju, bo gdyby podczas jakieś syfki z paliwem poleciały do oleju, to lepiej do starego niż nowego. Warunki masz sprzyjające, do braku paliwa w oleju, lub jego odparowania. Ale jak silnik na pierścieniach nie jest hermetyczny, tak stan oleju się może płynnie zmieniać. Coś dochodzi, coś ubywa i zawsze max może być. Nie musi tak być, ale możliwości takie są zawsze. Sam się o tym przekonałem, a niby Toyoty na pośrednim nie mają z tym problemu. Te na bezpośrednim wykazują w tym jeszcze większe "możliwości", taka konstrukcja.