Wczoraj odebrałem samochód i odbyłem jazdę próbną z 'mistrzem' serwisu Toyota Radość. Ogólnie dobre podejście do tematu, nie czułem, że chcą mnie zbyć, luźna rozmowa. Sprawa wygląda tak: raczej tematu nie znają, tzn ktoś ostatnio był z czymś podobnym, ale chodziło chyba o coś innego. Dzwonił przy mnie do Wałbrzycha, producenta skrzyń zapytać i okazuje się, że oni już nie robią do tych silników, wiec chyba trzeba by rozbierać i wysyłać skrzynie. Według niego to wycie nie wpływa na żywotność, po prostu zostały użyte takie materiały, które ten dźwięk powodują (ktoś tutaj już opisywał to właśnie). Nie gwarantuje że po wymianie będzie lepiej. Decyzję zostawił dla mnie. A decyzja na razie jest taka, że temat odpuszczam - chce się pocieszyć tym samochodem, a nie ciągle myśleć czy wszystko jest okej. Generalnie do tego wycia się przyzwyczaiłem i mi nie przeszkadza. Zobaczymy jak będzie po roku, w razie czego przed upływem gwarancji im zostawię i niech się bawią.
Wysłane z mojego Mi 10 przy użyciu Tapatalka