Prius Plus, rok 2012.
Radio włączone przy wyłączonym zapłonie wyłącza się po jakimś czasie.
Niedawno miałem taką przygodę - w piątek przejechane ok. 300 km, w sobotę wokół komina po zakupy, w niedzielę niespodzianka - auto nie dycha. Na kable się ruszyło. Aku wyjęte na noc do ładowania i pomimo napięcia ok. 12,25 V nadal żyje.
Mam na uwadze, że aku umiera, ale póki co ożył. 9 lat żywotności to i tak dobry wynik.
W Fiacie Fiorino 1,3 (diesel) wymieniłem po 3 latach (ok. 35 tys. km). Myślę, że start/stop, który starałem się wyłączać za każdym razem, kiedy pamiętałem, zabił aku.
Tak więc nic bym nie szufladkował.