Autor Wątek: Toyota gorsza / lepsza od innych producentów  (Przeczytany 2569 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Obskurant

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 79
Toyota gorsza / lepsza od innych producentów
« dnia: 02 Maja 2021, 12:18:37 »
Temat rzeka żeby nie robić śmietnika z innych wątków.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Offline wściekła mysz

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 440
Odp: Toyota gorsza / lepsza od innych producentów
« Odpowiedź #1 dnia: 02 Maja 2021, 12:51:33 »
A nie przybywa Wam oleju w silniku?

Offline Obskurant

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 79
Odp: Toyota gorsza / lepsza od innych producentów
« Odpowiedź #2 dnia: 02 Maja 2021, 13:03:47 »
A nie przybywa Wam oleju w silniku?



Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Offline j_w_pan_P

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 48
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Toyota gorsza / lepsza od innych producentów
« Odpowiedź #3 dnia: 02 Maja 2021, 13:03:50 »
Cena odkupu używanych chyba wyczerpuje ten temat .
Kilkuletnie Toyoty najmniej tracą na wartości.

Wysłane z mojego SM-A715F przy użyciu Tapatalka

Offline Piotr Jacek

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 275
Toyota gorsza / lepsza od innych producentów
« Odpowiedź #4 dnia: 02 Maja 2021, 14:15:54 »
Tak, statystycznie traci na wartości najmniej, ale ta różnica pomiędzy Toyotą a na np. będącą na 5 miejscu Mazdą to całe 3,5 procent, czyli różnica naprawdę niewielka, biorąc pod uwagę, że używane egzemplarze z danego rocznika mogą mieć cenę o 20 procent różną w zależności od stanu pojazdu.

Owszem, jeśli ktoś planuje odsprzedaż auta i bierze pod uwagę spadek wartości to lepiej wybrać Toyotę niż Citroena, który ma statystycznie o 10 % większą utratę wartości, ale jeśli ktoś wybiera pomiędzy markami japońskimi, to różnica w utracie wartości jest tak niewielka, że nie ma się czym ekscytować i zachwycać.
Więc nie tylko Toyota, ale ogólnie japońscy producenci są na szczytach statystycznie wyższej bezawaryjności.

Mniej lub bardziej odpowiadająca prawdzie obiegowa opinia o mniejszej (względem innych marek) awaryjności wynika głównie z przyjętej strategii produkowania jak najdłużej sie da względnie prostych i niewysilonych jednostek napędowych. Kiedy kupowałem w 2016 swoja Toyotę, miałem do wyboru 1,6 oraz 1,8 valvematic oraz jeden diesel. Osiągi wiadomo jakie, ale właśnie taki samochód chciałem - prosty silnik, bez turbo, dwumas, egrów i innych takich. Zwykły wolnossący, w którym nie bardzo jest co spieprzyć. I taki dostałem, z takiego jestem zadowolony, bo jak do tej pory nigdy nas nie zawiódł. Ale tak samo nigdy mnie nie zawiódł wolnossący 1,6 8v w Oplu Astrze, którą kiedyś, lata temu jeździłem. Też prosty silnik, też kiepskie osiagi, też nie ma się co psuć.

Kiedy 5 lat temu kupowałem Toyotę, normą były już w Europie silniki z turbo, bardziej wysilone, o lepszych osiągach.

Ale kiedy ostatnio Toyota zaczęła produkować zespoły napędowe bardziej wysilone, o znacznie lepszych osiągach, okazało się, że dopadają ją problemy z tym związane i jest to chyba nieuniknione - bardziej skomplikowana, wysililona, ekologicznie ?czysta? jednostka - trudniejsze warunki pracy, więcej potencjalnych źródeł problemów. Zresztą nie tylko ostatnio, przecież 2,2 d-cat też nie słynie z bezawaryjności.
Toyota nie zatrudnia geniuszy niedostępnych dla innych producentów i produkując jednostki napędowe o porównywalnych osiągach będzie miała podobne problemy, co wszyscy producenci.

Biorąc pod uwagę obecny bardzo łatwy dostęp do informacji, niezależnie od tego jakiej marki auto kupujemy, jeśli szukamy auta jak najmniej awaryjnego, trzeba pamiętać o 2 zasadach:
- sprawdzić w sieci opinię o znanych i produkowanych (poprawianych) od lat konstrukcjach, ich mocnych i słabych punktach
- unikać konstrukcji zupełnie nowych, w których zawsze ujawnią się problemy wieku dziecięcego.

I pod tym względem Toyota nie jest ani lepsza, ani gorsza od innych producentów. Trzeba tak samo zainteresować się tematem i  świadomie dokonać wyboru jaki chcemy silnik, o jakich osiągch, jakiej potencjalnej awaryjności. Trzeba po prostu ogarnąć pewne zagadnienia techniczne i przemyśleć.
I tak jest w przypadku każdego producenta, BMW, Mercedesa, Toyoty, Dacii i Kii.
Bo Toyota też miała wpadki z silnikami - 2,2 D-CAT, problemy z olejem w starszych vvti. I pewnie miałaby tych problemów więcej, gdyby tak jak VW masowo zaczęła sprzedawać dawno temu silniki bardziej skomplikowane, niż wolnossące 1,6 i 1,8.

A w miarę jak inni producenci złapią doświadczenie w produkcji napędów hybrydowych/elektrycznych, przewaga Toyoty w tym kotekście będzie się zmniejszała. I walka z takim np VW będzie coraz bardziej zacięta, bo VW coraz bardziej pcha się w segment premium jakością wykończenia wnętrza i komfortem oraz przede wszystkim ceną a Toyota wciąż jedzie na opinii o bezawaryjności, komfort i wykończenie traktując po macoszemu, czyli nasi klienci przymkną oko na hałas i plastiki, dopóki auto nie będzie się psuło.
« Ostatnia zmiana: 02 Maja 2021, 14:23:00 wysłana przez Piotr Jacek »

Offline UPX

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 176
Odp: Toyota gorsza / lepsza od innych producentów
« Odpowiedź #5 dnia: 02 Maja 2021, 18:44:15 »
i masz rację
ja kupiłem RAV4 bo poprzednia toyota zrobiłem ok 460 tys km bez awarii i większych napraw (tylko wymiana zapchanego katalizatora na gwarancji) i to przeważyło o wyborze Toyoty.
 Samochód służy mi do pracy ( mc robię ok 5 ...6 tys ) i traktuję go jako narzędzie.
Nie przeszkadza mi spalanie na 100 km  jakość wykończenia wnętrza, braki jakiś lampek i innych tego typu duperel bo
samochód ma jeździć a jak będzie się psuł to pójdzie "do żyda" i kupię inny, innego producenta i tylne
 

Offline Amper

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 785
Odp: Toyota gorsza / lepsza od innych producentów
« Odpowiedź #6 dnia: 02 Maja 2021, 19:55:10 »
To ja coś od siebie. W tamtym roku ( lipiec) sprzedałem corolle z grudnia 2013 roku czyli po ponad 6 latach. Po taxi w wersji prestige. model  e 16 Z cvt, 1.6 benzyna. Sprzedałem koledze też Taxi za 30.000. Bo chodź stały one po 40.000  do 37.000 zł nikt nie chciał kupić ode mnie gdy mówiłem ze było jako Taxi.. Przebieg 180.000 . Pewnie wielu z Was nie doczeka takiego przebiegu auta. Mniejsza z tym. Podczas użytkowania w ekstremalnych miejskich warunkach ( Kraków) cały system napędowy, zawieszenie , blacharka i skrzynia biegów była bez zarzutu. Jedyna upierdliwą rzeczą były fabryczne klocki i tracze które padały po około 15.000. Po gwarancji zmieniłem na TRW - wytrzymywały one ponad 2 razy tyle. Spalanie było rzędu  w skali rocznej 9,5 l/100 km.  Nie założyłem gazu bo to uważałem za profanacje. Olej był w normie od wymiany do wymiany co 15.000 km. Podczas tej eksploatacji poza wymiana płynów ustrojowych, i elementów ściernych do auta NIC nie dołożyłem (oprócz nowych piór wycieraczek !!!). Ten post dedykuję temu (tym) co tak narzeka na Toyotę.

P.s
1.Nowy właściciel jest bardzo zadowolony z mojego byłego auta do którego dołożył tylko LPG , nowe tarcze , klocki hamulcowe i wymienił płyn w chłodnicy oraz świece zapłonowe. ... a ma juz teraz prawie 210.000 km.
2. I nic mi nie skrzypiało i nie trzeszczało
Dziękuję za uwagę.
« Ostatnia zmiana: 02 Maja 2021, 20:07:23 wysłana przez Amper »

Offline MareM

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 7
Odp: Toyota gorsza / lepsza od innych producentów
« Odpowiedź #7 dnia: 02 Maja 2021, 21:07:42 »
Kilka razy pisałem o swojej pierwszej AURIS kombi hybryda r.p. 2014 "na wypasie" łącznie ze szklanym dachem. Do kwietnia 2018 przejechałem 247 tys. km serwisowana punktualnie co 15 tys. km. I co i nic  :good: jeździ do dzisiaj (został w firmie)! Z rzeczy serwisowych klocki hamulcowe (rzadko!) środek praktycznie bez śladów zużycia, bez najmniejszych śladów korozji na karoserii czy elementach zawieszenia. Auto do pracy (nie taxi!) tłuczone w różnych dziwnych miejscach jako służbówka spełniło swoje zadanie. W serwisie wymienione reflektory przednie (ten typ tak miał!), żadnych niespodzianek. Rewelacyjny "drążek zmiany biegów"! Niestety AURIS był ciasny, fotel kierowcy niezbyt wygodny, zupełny brak miejsca na tylnej kanapie. Nigdy nie dolałem kropli oleju  :song: W porównaniu do innych marek techniczna rewelacja! Wykończenie choć odbiegające wzornictwem od konkurencji nieciekawe choć nic nigdy nie zatrzeszczało, plastiki ok. Podsumowując; po pierwszym Aurisie kolejny, teraz Corolla sedan w planie Corolla sedan GR Sport  :-)

Offline darek60

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1165
Odp: Toyota gorsza / lepsza od innych producentów
« Odpowiedź #8 dnia: 02 Maja 2021, 22:29:54 »
Miesiąc temu sprzedałem Yarisa diesla , miałem auto  równo 10 lat , przejechałem 179tys , bez żadnej awarii, w samochodzie wytarła sie tylko kierownica.
Plastiki które przypominały , klapę od klozetu , wytrzymały do końca bez trzeszczenia , bez odbarwień. Siedzenia , właściwie tkanina , zero przetarć , czy zmian koloru.
Ogólnie auto z wyglądu ,masakra , ale kupiłem go dla silnika z turbina , i bardzo dobrych osiągów   (205Nm )przy niskim zużyciu paliwa .
Szukając następcy yarisa ,  przymierzałem się między innymi do Nissana QQ, Mitsubishi Eclipse  Cross , Mazdy 3, Mini Countryman , itd...........wybrałem Rav4 , dlaczego ??  Lubię jeździć samochodami , a nie stać w serwisie z kolejna usterką.
RAV4 2.5 hybrid

Offline tko

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 126
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Toyota gorsza / lepsza od innych producentów
« Odpowiedź #9 dnia: 03 Maja 2021, 11:13:43 »
I pod tym względem Toyota nie jest ani lepsza, ani gorsza od innych producentów. Trzeba tak samo zainteresować się tematem i  świadomie dokonać wyboru jaki chcemy silnik, o jakich osiągch, jakiej potencjalnej awaryjności. Trzeba po prostu ogarnąć pewne zagadnienia techniczne i przemyśleć.
I tak jest w przypadku każdego producenta, BMW, Mercedesa, Toyoty, Dacii i Kii.

zgadzam się w pełni co Kolega napisał. Często też jedne silniki w danej marce są lepsze, a drugie to tragedia. Np. mazda w benzynie 147 km to poezja, a mazda w dieslu to tragedia. Podobnie Fiat w dieslu to bajka, a w benzynie to tragedia.
Odnośnie czy Toyota lepsza, czy gorsza od innych marek to mogę napisać coś o innych markach. Toyotę mam dopiero pierwszą. Miałem kilka mercedesów m.in. 124 i 190. I mogę napisać, że niczego tak bezawaryjnego nigdy nie miałem. Miałem MB z salonu rocznik 2012, silnik cdi i jak deszcz padał to wracał do serwisu. Wilgoć rozwalała elektronikę. Miałem samochodu z grupy Fiata i śmiać mi się chciało z opinii, że Alfy to mieszkają u mechanika. Ja miałem Alfę 156 1.9 JTD i Punto 1.9 JTD i nigdy słownie nigdy auta te mnie nie zawiodły. A przejechały każde z nich ca 200-300 tys km. Najlepszy diesel jaki kiedykolwiek widziałem, może BMW robi jeszcze takie diesle. Miałem Passat z 2009 r. z 1.9 TDI i do ca 150 tys było ok, a potem to dpf szlag trafił i auto częściej było w naprawie niż jeździło. Miałem forda mondeo 2.0 tdci i po 100 tys zawory do wymiany. Masakra. Miałem Opla Vectrę 2.0 DTI i poza tym, że na początku miał awarię, której żaden oryginalny serwis Opla nie potrafił zdiagnozować i kazał mi wymienić pompę wtryskową i turbosprężarkę (koszt ca 13 tys), a zwykły mechanik wymienił zbiornik podciśnienia za 70 zł. i samochód nigdy potem się nie zepsuł. Przejechałem nim ca 300 tys i to nie na zwykłym dieslu, a na opałowym i nic się nie psuło.   Miałem Range Rovera P38 4.6 HSE i to jeździło w terenie i na drodze jak marzenie, pod warunkiem, że jeździło. Częściej stał w naprawie niż jeździł. A padało wszystko od czujników do elektroniki. Miałem volvo s60 2.5 AWD 210 km i silnik bajka, ale komputer, napęd (haldex) tragedia, napraw od diabła. Miałem Mazdę 6 z 2.0 147 km i to było auto, które nigdy mnie nie zawiodło, aczkolwiek kupowałem je wiedząc, ze ma uszkodzoną skrzynię biegów. Wymiana skrzyni i sprzęgła kosztowała mnie u speca z Katowic 3 tys zł. I od tego czasu przejechał 200 tys km i nic nie nawaliło. Miałem Pajero 2.8 td składany w Japonii i z kierownicą po lewej stronie. Auto w teren, którego nic nie ruszało. Marzenie. Miałem Nissana Primerę 2.0 benzyna 140 km, który również przejechał ponad 200 tys i poza blachą to nic się nie psuło. Obecnie mam w domu również KIA Picanto 1.1 CRDi i samochód jest praktycznie bezawaryjny.   Nie miałem żadnego francuza.

Podsumowując z wielu marek, które posiadałem stwierdzam, że rzeczywiście japończyki odbiegają na plus w zakresie bezawaryjności, ale chodzi mi o benzynę. Wyjątek 2.8 diesel w Pajero - rewelacja. Na drugim miejscu , można się śmiać, ale dla mnie jest Fiat (Alfa) ale tylko w zakresie silnika diesla. Niestety MB, Audi (też miałem), VW to samochody, które być może z uwagi na chęć przeinwestowania w elektronikę stały się bardzo awaryjne. Niestety zarówno VAG, jak i MB, jak i Opel nie mają już tej legendarnej bezawaryjności jak w autach z lat 90. Poza tym obecnie niestety nowe auta są produkowane tylko by przeżyły okres gwarancji.
Toyota CHR 2.0 AWDi 2024 r.
Kia Picanto 1.0 2019 r.
Mercedes SLK 2.3 1996 r.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl