tzn. jeszcze nie wiem czy sprzedam

ale wiadomo to jest z chin więc odsyłać radio na gwarancję do chin, gdzie taka paczka kosztuje powyżej 300zł (sprawdzałem) się nie opłaca.
Dlatego myślę sobie, że skoro zajmuje się naprawą komputerów laptopów i różnych takich sprzętów, mógłbym się dogadać, że gdyby w ciągu roku coś się popsuło to mogę wziąć naprawę na siebie

Wiadomo, jak przywalisz w ekran to...

ale myślę sobie, że co by tam się mogło popsuć? Przecież to jest tak naprawdę tablet, więc jeśli sam nie rozwalisz ekranu, nie zalejesz tego albo nie będziesz walił łapą z nerwów...xd to bardzo rzadko się tego typu sprzętu psują, a jak już to jakiś kondensator jakaś przetwornica... proste szybkie naprawy

Ciekawostką jest, że chińskie sprzęty bez oznaczenia CE mają na płytkach ołowiową cynę, nie tak jak u nas bezołowiowa... co za tym idzie zimnych lutów też raczej nie będzie po jakimś czasie

Mając doświadczenia z tymi stacjami, to są dość trwałe, koledze sprowadzałem kilka lat temu do Corolli E12 i do dziś mu działa bez problemu.