Wiem, że nie dopuszczasz tej myśli do siebie.
Tylko w UE stosują filtr cząstek stałych, z którym najprawdopodobniej spece sobie nie poradzili.
Jak już wszyscy zauważyli, problem dotyczy, krótkich odcinków w zimie.
10 km x 30 dni x 4 m-ce zimowe daje 1200 rocznie.
Wada wyjdzie po 30-50 tys. Czyli za 25 lat

.
Tylko nikt tyle auta nie trzyma.
Nie jeden kupi za 5-7 lat super Camry z niskim przebiegiem i się zdziwi jak zacznie normalnie użytkować.
Pamietam na forum Renault. Tam tez nikt nie wierzył w padające silniki, jako przykłady podawali służbówki walące kilometry na potęgę. W przypadku cywilnych egzemplarzy prawda okazała się inna

.
Zresztą ten temat nie jest o przekonywaniu innych, czy paliwo w oleju ma wpływ na żywotność silnika czy nie. Tylko na co zmienić Camry

.
Nie rozumiem po co przekonywać do Camry, kogoś kto ma ten model od 2 lat

ps. zapomniałem, że po Camry, może być tylko Toyota

Zapytam się żony czy przesiadamy się do Aygo, bo tylko tego modelu nie mieliśmy

Pomijając Highlandera, który w UE oferowany jest z silnikiem takim samym jak w Camry. Czyli auto dla emeryta.
Zresztą przyszłość to elektryk

. Niedostępny poza francuskim Proace. Toyota zamierza wciskać hybrydy ile się będzie dało.
I jeszcze z tego co piszesz to np. BMW potrafi przyznać się do błędu i wydać biuletyn serwisowy. Dla Toyoty coś takiego nie istnieje. Najpierw plombują klientom silniki taśmą malarską, a potem odsyłają do filmików Hondy. Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać
