Kazdy kto pisze ma racje (jakaś), w Polsce jeździ nie niebezpiecznie, ludzie "ścigają sie" na każdym kroku. Widać to bardzo dobrze jak sie zaczyna jeździć w innym kraju (dłużej) i wraca do Polski.
Uczciwie powiem ze robiłem PJ w Polsce i sam tak jeździłem (jak ktoś pamięta wyścigi na Technicznej w Lodzi będzie wiedział o czym mowie), pisząc to niechce zabierać strony jednak:
1. zeby przepisy "szanować" musza bym uzasadnione, w tym ograniczenia
2. najczęściej widzi sie "race-boys" w starych samochodach którzy chce udowodnić "dziadkom" ze ich Citroen, Punto, czy inny "sportowy rumak" jest lepszy, szybszy (tuningowe samochody bardzo rzadko sa lepsze od produkcji)
3. drogi w Polsce sa niewystarczające do natężenia
Pisza to wciąż uważam ze jeżeli chcesz sie wyszaleć jedz na tor (teraz jest taka mozliwosc), jak wcześniej wspomniałem nawet 20-30 lat temu z ul. Technicznej "odpowiedzialna" cześć ludzi przeniosła nie na tor kartingowy zeby było bezpiecznie i bez przepychanek z policja (nawet oni ścigali nie z nami na torze).
Ulice zostawcie w spokoju to nie tor wyścigowy i pal licho z TOBA jak ci nie zalezy pomysł o innych ludzkich - oni nic ci nie zrobili
Pisano dużo o śmierci ... a co jak nie umrzesz ? jest to bardzo prawdopodobne przy dzisiejszych zabezpieczeniach, możesz za to byc warzywem przez następne 10,20,30 albo więcej lat