Właśnie przed Toyotą miałem Mazdę 6. Sprzedałem, bo to był Diesel, a jeszcze nie wiadomo, co nowego włodarzom mojego miasta strzeli do łba (mieszkam w samym centrum). I jeszcze kwestia obowiązkowego zbierania danych w samochodach od 2022...
Nie miałem fajniejszego samochodu od tej Mazdy. Całkiem zwinna, drogi się trzymała doskonale do 210 km/h i chciałaby jeszcze szybciej. Wielka i wygodna. Jak na czysto spalinowego, paliła nie za dużo. Gdyby była wersja hybrydowa, to na pewno bym ją kupił. Ale się Mazda spóźniła.
Na wylocie jest już wersja CX60 PHEV, a później CX80 PHEV i kilka innych, wśród nich nawet z silnikiem Diesla. Tylko, że to będą SUV-y. O sedanie ani słowa.