Witam,
Camry posiadam od czerwca tego roku. Wcześniej jeździłem Passatem b8 z 2018 r. i wydaje mi się, że było tam ciszej. Po jednym z dalszych wyjazdów wysiadłem z auta trochę zmęczony (głównie radiem, które podkrecilem głośno żeby zniwelowac dobiegajacy szum), więc postanowiłem, że muszę coś z tym zrobic. Zdecydowałem się na wygłuszenie dzwi i nadkoli, które zrobilem w jednej z warszawskich firm. Obecnie jestem zadowolony z poziomu hałasu, można komfortowo poruszac się z predkosciami autostradowymi. Powyżej zaczyna być slyszalny wiatr oplywajacy karoserię. Fabryczne opony toyoty, to faktycznie szajs straszny, jednakże po wygluszeniu nadkoli hałas od nich jest akceptowalny, a nawet na niektórych nawierzniach praktycznie niesłyszalny. Co do wiatru jest naprawdę ok., tak do 140 km/h jest słyszalny ale nie uciążliwy, później robi się trochę głośniej. Ale do tych 140 nie mam wrażenia jakby wiatr dostawał się do środka. Kupiłem wcześniej ten drut gumowy, ale włożyłem go tylko profilaktycznie do uszczelki pomiędzy górną srebrną listwę a drzwiami, ale nie słyszę żadnej różnicy. Poza tym wydaje mi się, że moje uszczelki są trochę inne niż te prezentowane w wątku, bo nie jestem w stanie włożyć gumy koło szyby, bo nie widzę tam żadnych uszczelek w kształcie V.
Ogólnie samochód fajny, natomiast pod względem użytych materiałów jest słabo i musiałem np. wyłożyć filcem wszystkie schowki otwierane, bo goły plastik byl nie do zaakceptowania. Poza tym dołożyłem sobie led przed pasażerem i wymieniłem ten oświetlający schowek przed skrzynią biegów i teraz jest już dużo przyjemniej.