Miałem cięzki dzień ... przedstawiciel dealera wykazał rzeczywiście wielkie zaangażowanie i ZNALAZŁ (! a to naprawdęnie było łatwe) CorolkęD4D ze skrzynią M-MT.
eee tam bez przesady, w TMP maja hatchbacka w wersji luna z ta skrzynia, (dalej nie dzialaja pasy na tylnym siedzeniu?)
Odbyliśmy naprawdędługą przejażdżkępo Wa-wie i już wiem na pewno, że ta skrzynia biegów to jakaś niebotyczna pomyłka. Absolutną i niepowtarzalną "rewelacją" jest PRZYHAMOWYWANIE auta podczas zmiany biegów, co wymaga - m. in. oczywiście - kurczowego trzymania siękierownicy (chodzi mianowicie o to, że jeśli np. nonszalacko ją puścisz to ni stąd ni z owąd stracić możesz zęby, jako że maszyna przyhamuje sobie w czasie zmiany z 1 na 2, 2 na 3 etc. a im szybciej jedziesz (mocniej naciszkasz pedał, bo np. masz fantazjęprzyśpieszyć) tym więcej zębów możesz stracić. I styl jazdy ma tu niewiele do rzeczy: nawet jeśli jedziesz BARDZO DELIKATNIE też hamuje ...
nie wiem przejechalem samochodem z ta skrzynia juz kilka tysiecy kilometrow i mam zupelnie inne wrazenia ... z tym przyhamowaniem to nie wiem o czym mowisz, woze takim samochodem 3-miesieczne dziecko ktore cechuje duza bezwladnosc i efekt opisany przez Ciebie nie ma miejsca. Co do mocnego przyspieszania to cos chyba fantazja pogalopowala bo logika tej skrzyni ma prosta prawidlowosc im ostrzej jedziesz tym odczuwalny moment zmiany biegow jest krotszy (zakladam ze jechales na Es).
Porównania z "normalnym" automatem nie ma żadnego. Jeźdżęna codzień 2-litrową Laguną z 4-biegowym automatem (czyli konfiguracja taka sobie) ale - w porównaniu z MMT - to komfortowy CADILLAC ...
MMT to jednak pomyłka ...
Od jutra zaczynam szukanie innego auta dla Szanownej Małżonki ! Jeszcze nie wiem, czego szukam ...
Pozdrawiam wszystkich !
jezdze na codzien 3 samochodami:
1.- toyta 1.4 d4d mmt
2.- nissan primera 2.0 manual
3.- citroen xsara 2.0 hdi automat (4 biegi)
jesli chodzi o mnie jazda po miescie jest komfortowa w samochodach 1 i 3. Natomiast jesli chodzi o trase (polska) to 4 biegowy automat to dyskomfort o autostradzie nie wspominajac, nissan sprawuje sie najlepiej na autostradzie (zapas mocy) natomiast toyota 1.4 do 130 jest ok powyzej nie zbiera sie szybko ale halas jest znacznie mniejszy niz w cytrynie. Jesli chodzi o moja Szanowna Malzonke to jak rozmawialismy o zakupie samochodu dla niej (yaris) to powiedziala ze zgoda pod warunkiem ze z mmt

wiec radze podejsc do sprawy mniej emocjonalnie

i dac pojezdzic zonie samochodem dla zony.
pozdr
Sebastian