Wskaźniki na desce rozdzielczej - mniej bajeranckie niż w Vagu, ale bardzo czytelne
Tu mam akurat całkowicie inną opinię

Ja się nie mogę nadziwić, ile informacji naćkali tam w różnych przypadkowych miejscach. Mam na myśli wersję z cyfrowymi zegarami. Tu nie chodzi o to, czy wygląda bajerancko czy nie, tylko że to jest słabo przemyślane. Utrzymujący się przez cały czas jazdy napis READY - po co? Zmieniający miejsce wyświetlania znaczek EV w zależności od sytuacji. Po włączeniu funkcji hold duża ikona z napisem widoczna przez cały czas, a potem po zadziałaniu funkcji jeszcze dodatkowy napis HOLD w zupełnie innym miejscu. Nie wspominam nawet o obsłudze tego, bo np. geniusz który wymyślił sposób zmieniania wyświetlanego spalania (całkowite/od tankowania) powinien dostać jakąś specjalną nagrodę - bardziej się tego schować nie dało :D
Z kolei na środkowym ekranie, mam wrażenie że puszczono na produkcję wersję demo, przed wykonaniem właściwej szaty graficznej

Jest tylko blokowy rozkład informacji, ale nie jest to w żaden sposób sformatowane, ułożone. Widok okienka radia, gdzie mamy 90% pustego miejsca i wskazania RDS gdzieś z boku wygląda po prostu dziwacznie. Wystarczyło to jakoś wyśrodkować, powiększyć, wypełnić przestrzeń, dać jakąś dyskretną grafikę czy coś. Ale zastosowano totalny minimalizm, są informacje i to musi wystarczyć

Na obronę (bo to temat o zaletach) muszę powiedzieć, że te multimedia mają jeden niezaprzeczalny plus - działają. Nie jest to takie oczywiste w innych markach, gdzie potrafi się to zacinać, nie reagować, resetować itd. W Corolli nigdy mi się nic takiego dotąd nie zdarzyło, system robi to czego od niego oczekuję, nie ma lagów, wszystko w najlepszym porządku. Tyle, że wygląda słabo.