Witam,
Jadąc sobie około 100km/h w pewnej chwili Yarek przestał przyśpieszać - mimo wciśnięcia gazu do dechy zaczął nawet zwalniać. Wrzuciłem go na luz, silnik zmiejszył obroty i później zaczął już normalnie działać.
Spotkaliście sięz taki przypadkiem?
- syf w paliwie zapchał wstyskiwacz?
- komputer zasnął?
Nie wiem, czy jest sens z tym jechać do ASO, pewnie nic nie pomogą.
Dobre chociaż to, że Yaris nie wywinął mi takieog numeru przy wyprzedzaniu...
Życzędużo słońca.
Juniores